28.09.2020, 10:44 Wersja do druku

Łódź. Teatr Mały zaczyna sezon premierą

mat. teatru

Premiera spektaklu "Akompaniator"   Anny Burzyńskiej zapowiadana na 3 października zainauguruje sezon 2020/2021 w Teatrze Małym w Manufakturze. Reżyseruje Mariusz Pilawski.

"3 października w sobotę o 19:15 premiera tej sprawdzonej już na wielu scenach polskich i zagranicznych komedii. Do pracy nad tym tekstem zaprosiłem Primadonnę Teatru Wielkiego w Łodzi - Agnieszkę Makówkę (mezzosopran) i Witolda Łuczyńskiego. Liczymy, że miłosne utarczki pomiędzy operową Diwą, a tytułowym "Akompaniatorem" przysporzy powracającym do teatru widzom sporo przyjemności i uśmiechu. To debiut Agnieszki Makówki na scenie dramatycznej. Udział na premierze zapowiedziała autorka sztuki Anna Burzyńska" - zaprasza dyrektor   Mariusz Pilawski

Akompaniator

Sztuka powstała kilka lat temu i jej pierwsza, krótsza wersja była jubileuszowym prezentem dla znanej krakowskiej śpiewaczki operowej Jadwigi Romańskiej, z którą byłam zaprzyjaźniona. Podczas czytania w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie bardzo się spodobała, więc napisałam pełną wersję sceniczną -  miała ona następnie swoją premierę na deskach tego Teatru, w reż. Józefa Opalskiego. Od tej pory była wystawiana wiele razy, a ukoronowaniem jej scenicznej historii stała się adaptacja niemieckojęzyczna, zaprezentowana w zeszłym roku w Kleines Theater w Salzburgu - mieście Mozarta - gdzie spotkała się z dużym uznaniem publiczności i krytyków. Została przetłumaczona również na język słowacki i hiszpański. Tekst zrodził się z mojej wielkiej fascynacji operą i jej niezwykłym światem, którego rozmaite oblicza miałam okazję podglądać podczas pracy w krakowskim „Słowaku”, w którym przez wiele lat istniała również scena operowa. Zainteresował mnie temat miłosnego uzależnienia głównego bohatera, który w imię fałszywie pojętego uczucia niszczy życie swojej, nieświadomej niczego wybranki, a wpisanie tej wybuchowej mieszanki miłości i nienawiści w wieloletnią relację akompaniatora i diwy operowej wydało mi się dobrym pomysłem. Chciałam nadać sztuce klimat tragikomedii – mojego ulubionego gatunku teatralnego – ale okazało się, że jest na tyle plastyczna, iż można wystawiać ją również w konwencji dramatu,  komedii, farsy, a nawet ostrego thrillera. Kolejne wersje sceniczne tej sztuki były dla mnie wielkim zaskoczeniem i z wielką ciekawością oczekuję spektaklu przygotowywanego w łódzkim Teatrze Małym w Manufakturze. Z tym większą, że po raz pierwszy w historii realizacji tej sztuki rolę diwy zagra autentyczna artystka operowa. Bardzo się cieszę!
Anna Burzyńska
Agnieszka Makówka
Łodzianka z urodzenia swój talent mezzosopranistki ugruntowała w AKADEMII MUZYCZNEJ im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi. Jeszcze studiując została zaangażowana do Teatru Wielkiego w naszym mieście i od tego czasu regularnie występuje na tej znaczącej scenie operowej naszego kraju. Jej sztandarową kreacją jest tytułowa Carmen Bizeta, ale od 1995 roku jest obsadzana w operach Mozarta, Moniuszki, Donizettiego, Beli Bartoka i wielu innych dając wielbicielom swojego głębokiego głosu  niezapomniane role. Jest mamą kilkunastoletniej Heleny, z którą pasjami lubi jeździć na rowerowe wycieczki i odwiedzać europejskie kraje. Z chęcią podejmuje nietypowe wyzwania artystyczne, z czego najnowszym jest współpraca z Teatrem Małym w Manufakturze dramatyczną rolą "śpiewaczki' w niniejszej sztuce. Jak dotąd jest jedyną aktorką, która wystąpiła na teatralnych deskach zarówno macierzystego Teatru Wielkiego oraz gościnnie Teatru Małego w Łodzi debiutując rolą dramatyczną

Witold Łuczyński
To już 15 rola świeżo upieczonego 40-latka na scenie TMwM i to z okazji miłego, acz niebezpiecznego dla każdego mężczyzny jubileuszu. Absolwent wydziału aktorskiego "łódzkiej filmówki" dochrapał się w naszym teatrze sporej ilości ważnych ról, zarówno klasycznych jak i komediowych - Papkin, Grabiec, Gerwazy, Kreon. Tym razem obdarowany z okazji urodzin został tytułową rolą Akompaniatora. Od debiutu w 2009 roku zagrał w największej ilości spektakli naszego teatru - niewykluczone, że co najmniej w 1500. Facet o wielu pasjach i umiejętnościach - amatorsko uprawia westernowe strzelectwo z niemałymi sukcesami dziedzicząc to po swoim ojcu , gra i śpiewa od lat pieśni Jacka Kaczmarskiego, naprawia cenne bibeloty i gadżety wszelkiego pochodzenia. Dumny ojciec 6-latka Juliana.


Źródło:

Materiał nadesłany