31.08.2013 Wersja do druku

Bogaty biedateatr

Reżyserskie wzloty i potknięcia, kontrowersje, jurorskie pomyłki i aktorskie objawienia, czyli najciekawsze wydarzenia sezonu teatralnego 2012/2013 - według Tomasza Miłkowskiego z Przeglądu.

Teatr ma się (finansowo) gorzej - jak wszyscy. A to oznacza, że przestawia tory poszukiwań repertuarowych na małe formy: monodramy i spektakle kameralne, które wymagają mniejszego nakładu kosztów. W spektaklach jednoosobowych pojawiło się sporo "debiutantów", w tym Barbara Wysocka, Marian Opania, Jacek Poniedziałek, albo rzadkich gości, takich jak Katarzyna Figura. Sezon otworzyła potęga w świecie monodramu, czyli Krystyna Janda, "Danutą W.", spektaklem przyjętym z należnym uszanowaniem, które nie zawsze sztuce służy. Podobno na premierze w Gdańsku artystka z wrażenia zaniemówiła. POLSKI WZORCOWY Spektakle ansamblowe (poza operami) grywały już tylko teatry najbogatsze, narodowe, ale i jubilat, stulatek Teatr Polski w Warszawie, który z tej okazji przybrał imię swojego założyciela Arnolda Szyfmana. Dyrektor Andrzej Seweryn na sezon jubileuszowy dobrał repertuar imponujący rozmachem. Rozpoczął mocnym akcentem, świetnymi "Paradami" w reżyserii Edwa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bogaty biedateatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 35/26.08-01.09

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

31.08.2013

Tematy w toku