Z wyspy na plac centralny
„Nigdy nie uprawiałem świadomego romansu z krytyką i tego, że artysta wchodzi w jakieś manipulacje wizerunkowe, nawet takie, w jakie wchodził Jerzy Grotowski. Nigdy nie byłem zainteresowany modelowaniem i wymuszaniem własnego wizerunku. Wszyscy moi uczniowie dużo lepiej to robili”