EN

17.07.2020, 08:09 Wersja do druku

Włochy. "Rigoletto" w czasach pandemii na antycznym stadionie w Rzymie

Po raz pierwszy wystawiono operę na terenie antycznego rzymskiego stadionu Circus Maximus. Przedstawienie "Rigoletto" Giuseppe Verdiego zainaugurowało w czwartek wieczorem letni sezon operowy; wyjątkowy, bo odbywający się w czasach epidemii koronawirusa.

Z powodu konieczności przestrzegania dystansowania społecznego spektakl przeniesiono na wielką murawę położoną między Palatynem a Awentynem. Na to nadzwyczajne wydarzenie przybył owacyjnie powitany prezydent Włoch Sergio Mattarella.

Opera wygrała z pandemią - podkreślano w komentarzach w mediach po brawurowym, nowoczesnym spektaklu w mrocznym klimacie i z filmową scenografią na gigantycznej scenie, na której również zachowano dystans między artystami i muzykami. Reżyser przeniósł widzów w klimat świata przestępczego lat 80. minionego wieku, posługując się językiem kina i teatru. Na scenę wjechały samochody z tamtych czasów i pojawiła się prawdziwa karuzela.

Na widowni, także z powodu wymogów sanitarnych, zasiadło tylko 1400 osób, znacznie mniej niż mieści starożytny stadion, na którym na koncertach gwiazd rocka gromadziło się nawet po kilkaset tysięcy osób.

Długimi brawami nagrodzono dyrygenta Daniele Gattiego i reżysera Damiano Michieletto. Entuzjazm widowni był tym większy, że po raz pierwszy po miesiącach narodowej kwarantanny w Wiecznym Mieście można było zobaczyć spektakl operowy - przygotowany z ogromnym rozmachem i posłuchać muzyki na żywo.

Przedstawienie "Rigoletto" przygotowano w ciągu miesiąca w pełnym kryzysie wywołanym epidemią.

Wysokie oceny zebrali odtwórcy głównych ról: Roberto Frontali jako Rigoletto, Rosa Feola (Gilda) i Ivan Ayon Rivas (książę Mantui).

Operę można będzie zobaczyć na scenie jeszcze w sobotę i poniedziałek.

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne