EN

4.08.2017 Wersja do druku

Radny Kalita z rozstrzygnięcia w Łaźni nie jest zadowolony

Po zamieszaniu z Bartoszem Szydłowskim, władze miasta przygotują kodeks zachowań dla dyrektorów miejskich instytucji dotyczący m.in. zatrudniania członków rodziny - pisze Łukasz Gazur w Dzienniku Polskim.

Radny PiS, Adam Kalita, wciąż jest niezadowolony z rozstrzygnięcia w sprawie Łaźni Nowej. - Nie zadowalają mnie odpowiedzi prezydenta na moją poprzednią interpelację w sprawie finansowych nadużyć w Łaźni Nowej. Co więcej, pozostawienie Bartosza Szydłowskiego jako dyrektora artystycznego sprawi, że w tej instytucji nic się nie zmieni - mówi radny. Chodzi o zarzuty dotyczące gospodarowania finansami przez dyrektora Bartosza Szydłowskiego. Mowa m.in. o leasingu samochodu, z którego szef teatru miał korzystać prywatnie, podpisywanie umów ze swoją żoną (która pełni funkcję wicedyrektora), sfinansowanie otwarcia przewodu doktorskiego małżonki. Sprawą zajęła się prokuratura, a po miejskiej kontroli, która kilka z zarzutów uznała za zasadne i nie przyjęła wyjaśnień małżeństwa Szydłowskich, szef teatru zrezygnował z funkcji dyrektora naczelnego. Do 1 września miasto ma znaleźć kandydata na to stanowisko. - Zdajemy sobie sprawę z silnej oso

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Radny Kalita z rozstrzygnięcia w Łaźni nie jest zadowolony

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Autor:

Łukasz Gazur

Data:

04.08.2017

Wątki tematyczne