EN

28.06.2010 Wersja do druku

Prawdziwy artysta na tropach układu

Powrót spaczonej taniej lewicowości stał się znakiem tych wyborów, dowodem tego również Monika Strzępka. Tyle że kandydaci sami są temu winni. Owszem, z człowiekiem kultury miło porozmawiać, nieźle zaprosić go do wspólnego zdjęcia, pochwalić się udziałem w komitecie poparcia. Jednak poważnej rozmowy o kulturze w tej kampanii nie było. Chociaż stoimy wobec jej systemowej reformy. Można odwlec ją w czasie, ale odwołać już nie - pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Jarosław Kaczyński powinien być szczęśliwy. "Jak większość z nas nie mam kandydata, który by mnie w jakimkolwiek stopniu reprezentował. W drugiej turze zagłosuję więc na Jarosława Kaczyńskiego" - deklaruje w rozmowie z "Krytyką Polityczną" Monika Strzępka. Niezorientowanym czym prędzej wyjaśniam, kim owa Strzępka jest - reżyserką teatralną, jedną z głośniejszych w swoim pokoleniu (urodzona w 1976 r.). Jej przedstawienia zbierają skrajne oceny. Jedni widzą w nich publicystyczny, spływający gnojem humbug, inni - przejmującą krytykę stosunków społecznych ery neoliberalizmu, w rozumieniu artystki Strzępki synonimu wszelkiego zła. Niemrawa dotąd - nawet przed ostatecznym rozstrzygnięciem - kampania spowodowała, że Monice Strzępce przestał wystarczać sygnowany przez nią polityczny teatr. Przyszła pora na wypowiadane wprost polityczne analizy. Krzyki z teatru Jedno w jej deklaracji jest nie do zlekceważenia. Skoro wyjątkowym poparciem wśró

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prawdziwy artysta na tropach układu

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 123

Autor:

Jacek Wakar

Data:

28.06.2010

Wątki tematyczne