08.08.2020, 09:48 Wersja do druku

Pracowity geniusz

Zmarł 6 lipca mając 91 lat. W przypadku tak świetnych artystów jak Ennio Morricone – śmierć zawsze przychodzi za wcześnie - pisze Małgorzata Piwowar w Rzeczpospolitej.

Niezwykłość jego talentu polegała między innymi na tym, że doceniany był nie tylko przez profesjonalistów i muzycznych koneserów, ale i przeciętnych słuchaczy.

Morricone uważał, że jego twórczość kompozytorska przez całe życie zawodowe biegła  dwutorowo – pisał muzykę filmową, ale i taką, która istniała bez żadnego kontekstu. Ta druga – była dla niego absolutna, czyli od początku do końca własna.

Muzykę komponowaną do filmów nazywał użytkową, podporządkowaną cudzej koncepcji.

Nie z każdym chciał współpracować, bo potrzebował obszernego marginesu wolności na realizację własnej wizji.

- Kilku zwolniło mnie, ale częściej ja rezygnowałem  – przyznawał. – Relacja z reżyserem musi opierać się na przyjaźni i zaufaniu.

Morricone skomponował muzykę więcej niż do 500 filmów, a ponad 40 z nich zostało uhonorowanych najważniejszymi nagrodami związanymi z muzyką filmową. Z deszczu nagród spływającego regularnie na tego artystę wspomnieć należy jeszcze honorowego Oscara, którego wręczono mu w 2007 roku za całokształt twórczości. 

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pracowity geniusz

Źródło:

Rzeczpospolita online

Link do źródła

Autor:

Małgorzata Piwowar

Data:

07.08.2020 15:19