14.07.2020, 13:15 Wersja do druku

Pandemia czasem czyni cuda, czyli co nowego w sopockim Atelier

Andre Ochodlo

- Udało nam się przygotować, mam nadzieję, ciekawy program, mimo że mieliśmy spore trudności - rozmowa z Andre Ochodlo - reżyserem i dyrektorem Teatru Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie.


Czy w sopockim teatrze będziemy czuli się bezpiecznie? Zaczynacie później. 14 lipca...

Ale działamy dłużej, bo do 13 września. Naprawdę spełniamy wszystkie reżimy higieniczne, nawet potrójnie. Tylko połowa widzów może być na widowni. W zeszłym roku, gdy ktoś bardzo prosił, żeby go wpuścić, mimo że był komplet, wpuszczaliśmy na schody, przymykaliśmy wtedy oko. W tym roku tego na pewno nie będzie. Na sali pojawi się tyle ludzi, na ile jest pozwolenie sanepidu i koniec. Dlatego proszę czuć się u nas w Atelier bezpiecznie. Dbamy o to bardzo

Ale czy widzowie przyjdą na przedstawienia?

Myślę, że po tym zamknięciu w domu ludzie pragną wyjść do lasu, na powietrze, nad morze czy do teatru. Nie chcą siedzieć w zamknięciu. Wydaje mi się, że przygotowaliśmy atrakcyjną ofertą. Będą warsztaty, spektakl i koncerty. Zaczyna Justyna Szafran, której długi czas u nas nie było. Rok temu zaprosiliśmy ją do programu „Wojna/Krieg/Milkhome - Pieśni dla pokoju". Było to, moim zdaniem, spore wydarzenie. Wtedy wspólnie z Adamem Żuchowskim - naszym szef muzycznym i kompozytorem oraz Barbarą Wiśniewską, naszą prezes, postanowiliśmy, że Justyna powinna otworzyć następny sezon. To wspaniała artystka, która od lat perfekcyjnie rozwija swój talent.

Co usłyszymy w jej wykonaniu?

Przyjeżdża z recitalem „Nie ma" - będą to piosenki Agnieszki Osieckiej i Jurka Satanowskiego. Jak widać, jesteśmy wierni naszym korzeniom, naszej patronce. Osiecka to ikona polskiej kultury. Wiemy o nie wiele, ale jeszcze więcej można się o niej dowiedzieć, słuchając jej piosenek, które ludzie kreatywni na nowo u nas interpretują.

Potem odbędzie się koncert Shandy & Eva...

Ewa Żmiejeska ze swoją przyjaciółką Shandy spotykały się w Stanach, kiedy studiowały muzykę na wydziale jazzu Przyjeżdżają do nas już trzeci rok, mają swoją wierną publiczność, są młode, świeże i mają coś do powiedzenia. Potem wystąpi u nas, o dziwo, że dopiero pierwszy raz, Krystyna Stańko razem ze świetnymi muzykami Dominikiem Bukowskim i Piotrem Lemańczykiem.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pandemia czasem czyni cuda, czyli co nowego w sopockim Atelier

Źródło:

Polska Dziennik Bałtycki nr 162/13.07

Autor:

Grażyna Antoniewicz

Tematy w toku