EN

30.01.2016 Wersja do druku

Krystyna Janda: Jestem artystką polską, a nie narodową

- Boję się, że obecnej władzy sztuka myli się z propagandą - mówi Krystyna Janda, aktorka, reżyserka, dyrektorka Teatru Polonia w Warszawie.

Jacek Tomczuk: Podobno zakazała pani w teatrze rozmów o polityce? - Nie zakazałam, ale wolałabym, żeby ich nie było, bo niepotrzebne emocje przenoszą się na scenę. A konfliktów w Polsce już jest tyle, że szkoda niszczyć przyjazną atmosferę, jaka u nas panuje. Choć czasem sama łamię ten zakaz. Gra u nas Leszek Łotocki, z którym bardzo się lubimy, i przez kilka wieczorów starałam się w kulisach dowiedzieć, jaki będzie film o Smoleńsku - gra w nim przecież prezydenta Lecha Kaczyńskiego - ale mi nie zdradził. Może dobrze. A w domu? - Kiedyś mówiliśmy o książkach, filmach, życiu, wakacjach, planach, tym, nad czym pracujemy. Polityka moich synów nie interesowała. Od trzech miesięcy jednak wszyscy są ożywieni, a każdy ich przyjazd do domu zaczyna się od moich próśb, żebyśmy nie mówili o polityce. Ale i tak rozmawialiśmy o niej całe święta. Moja mama kiedyś oglądała tylko TVN24, teraz nie można jej odspawać od telewizora, zmienia

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jestem artystką polską, a nie narodową

Źródło:

Materiał nadesłany

Newsweek Polska nr 6/25-31.01

Autor:

Jacek Tomczuk

Data:

30.01.2016

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe
Teatry