20.07.2020, 10:23 Wersja do druku

Kraj. Teatry powstają jak Feniks z popiołów

W stolicy otwierają się trzy nowe prywatne sceny. Do gry wróciły zespoły samorządowe. Zapraszają turystów w Gdańsku, Gdyni, Olsztynie i Zakopanem.

Zgodnie z zasadą „co cię nie zabije - to cię wzmocni" polski teatr po trzech miesiącach lockdownu zaskakuje pojawieniem się nowych scen.

M. Bestecki

Najbardziej spektakularne będzie sierpniowe otwarcie Sceny Relax w centrum Warszawy, w historycznym budynku dawnego kina Relax, zbudowanego dokładnie pół wieku temu, dysponującego widownią na blisko 600 osób i dużą sceną. W inwestycję zaangażowali się biznesmeni Robert Ledóchowski, Jarosław Chrobociński, Marcin Twardowski i Jordan Posmyk, reprezentujący m.in. branżę sportową i turystyczną.

Szwajcarskie odkażanie

- Uważajcie, o czym marzycie, nasze marzenia o teatrze się spełniły - żartował Robert Ledóchowski. Zapytany przez nas, jak duża jest inwestycja, odpowiedział, że byłby o nią spokojniejszy, gdyby nie pandemia. - Mieliśmy się otworzyć w kwietniu i założenia były takie, że zapełniamy każdego dnia salę trzy razy, grając w tygodniu dwa spektakle dla dzieci i młodzieży oraz jeden dla dorosłych, a w weekend w odwrotnych proporcjach - mówi Robert Ledóchowski.

W obecnych warunkach Relax może sprzedać trzysta biletów na jeden spektakl. - Ale bądźmy dobrej myśli - dodaje inwestor.

Dyrektorką artystyczną jest aktorka Beata Kawka, która odniosła sukces w Lesznie, kierując tam pierwszą od lat sceną repertuarową.

- Znana jest historia związana z Winstonem Churchillem - powiedziała. - Kiedy dostał w czasie wojny projekt budżetu państwa bez pozycji „Kultura", wytłumaczenie, że trwa wojna, skomentował: „W takim razie o co będziemy się bić?". My, mam nadzieję, najtrudniejszą część wojny z koronawirusem już przeszliśmy i będziemy walczyć o teatr, który łączy pokolenia, daje szansę młodym aktorom, jest atrakcją dla warszawiaków i turystów odwiedzających Warszawę oraz artystów pozawarszawskich, którzy znajdą w Relaksie swojej miejsce.

Już 15 sierpnia będzie grana „ Jaskółeczka" Tadeusza Słobodzianka. Późniejsze premiery to „Tajemnica Tomka Sawyera" z muzyką Nocnej Zmiany Bluesa oraz „Małe zbrodnie małżeńskie" z Beatą Kawką i Mirosławem Zbrojewiczem. W „Abonamencie na szczęście" usłyszymy piosenki Agnieszki Osieckiej, Piotr Grabowski zaś wyreżyseruje „Seksmisję" Juliusza Machulskiego.

Gospodynią cyklu „Wytworne wieczory satyryczne" będzie Katarzyna Pakosińska. Potwierdzonymi gośćmi pierwszych spotkań są Artur Andrus (13 sierpnia), Zenon Laskowik (10 września) i Jacek Fedorowicz (8 października). Za stand up odpowiadać będzie Michał Pałubski, były członek formacji Chatelet, a programem koncertowym zajmą się Sabina Jeszka i Kuba Krupski („Jaka to melodia", „Mam talent" i „Must Be the Musie"). Aby zabezpieczyć najwyższe standardy higieny, ze Szwajcarii sprowadzono trzy urządzenia, które odkażają przestrzeń poprzez zamgła­wia­nie.

Pierwsza na Bemowie

Daniel Olbrychski i Tomasz Karolak otworzą w trzeci weekend września nową Scenę Kocjana, pierwszy profesjonalny teatr na warszawskim Bemowie. Zagrają w prapremierze „Wielkiego powrotu Borysa S.", kameralnej sztuce na motywach „Króla Leara" Szekspira: Daniel Olbrychski rolę wybitnego aktora, który pod koniec kariery przeżywa kryzys i, w przeciwieństwie do granego przez siebie bohatera, chce uporządkować rodzinne sprawy, w tym zaniedbane przez karierę relacje z synem. W tej roli Tomasz Karolak.

- Bardzo się cieszę ze spotkania z Danielem Olbrychskim i że razem będziemy mogli zagrać na bemowskiej Scenie Kocjana, gdzie siedzibę znalazła moja Imka - powiedział aktor.

Obecnie sala, która miała akademicki wygląd, przechodzi gruntowny remont. Powstaje nowa scena dostosowana do widowni, która będzie miała amfiteatralny kształt. Potem „Rewizora" Gogola wyreżyseruje Łukasz Kos, Stanisława Celińska pokaże wraz z Lucyną Malec „Grace i Gloria", swoje recitale zaprezentują Zbigniew Zamachówski i Piotr Polk.

-  Zagramy też bajki, z których jestem szczególnie dumny, czyli „Byka Fernando" i „Momotaro", gdzie dialogują kultury polska, hiszpański i japońska.

mat. teatru

Nowa Scena Spektaklove otworzy się 28 sierpnia spektaklem „Dobrze się kłamie" w Małej Warszawie na Otwockiej 14 (dawniej Fabryka Trzciny). „Dobrze się kłamie" to polska wersja włoskiego filmu, który był jednym z największych sukcesów kasowych 2016 r. Tłumaczenie przygotował Bartosz Wierzbięta, znany z wyjątkowego wyczucia polskiego kontekstu, co udowodnił w „Shreku" i „Pingwinach z Madagaskaru".

W Spektaklove będzie można oglądać m.in. spektakle znane wcześniej z repertuaru Imka Light.

-  Znaleźliśmy swoją nową bezpieczną przystań - mówią Katarzyna Fukacz i Damian Słonina z Tito Productions. - Mała Warszawa to miejsce wyjątkowe, bo łączące ducha starej Warszawy z tą dzisiejszą - nowoczesną. To warunki inspirujące do tworzenia.

Sala ma blisko trzysta miejsc i będzie tam można zobaczyć przedstawienia „Ludzie inteligentni", „Imię", „Boeing Boeing". Gościć będą również popularne spektakle Teatru Gudejko, czyli „Berek, czyli upiór w moherze 2" oraz „Nerwica natręctw". W Spektaklove będzie zatem można zobaczyć Olgę Bołądź, Izę Kunę, Szymona Bobrowskiego, Rafała Królikowskiego, Wojciecha Malajkata, Bartłomieja Topę, Katarzynę Herman, Ewę Kasprzyk i Antoniego Pawlickiego. A także koncerty i kabarety.

Dla teatromanów w całym kraju ważne jest to, że spektakle będzie można obejrzeć poza Warszawą. „Dobrze się kłamie" 14 września w Tarnowie, a potem w kilkunastu miastach Polski, od Lublina po Gorzów Wielkopolski, od Zabrza po Gdańsk. Podobnie „Imię" z Małgorzatą Foremniak i Wojciechem Malajkatem oraz „Ludzi inteligentnych" z Renatą Dancewicz i Magdą Boczarską.

Wakacyjne spektakle

Poza nowymi prywatnymi scenami wakacyjną działalność będą prowadzić teatry publiczne. 24 lipca w gdańskim Wybrzeżu odbędzie się premiera „Życia intymnego Jarosława" o Iwaszkiewiczu w reżyserii Kuby Kowalskiego, który rozszyfrowuje miłosne konteksty opowiadań „Tatarak" i „Kochankowie z Marony". Wybrzeże pokaże też w Teatrze Szekspirowskim „Kumoszki z Windsoru" i „Jak wam się podoba". Działa sopocka Scena Kameralna, gdzie w połowie sierpnia odbędzie się premiera „Żabusi" Zapolskiej.

Cały lipiec gra Teatr Miejski w Gdyni, gdzie można oglądać m.in. „Trzech muszkieterów", a w sierpniu „Czarne wdowy" i „Komedię małżeńską".

Wybierając się na Mazury, można odwiedzić olsztyński Teatr im. Jaracza, który w lipcu zaprasza na klasyczną farsę o trójkącie miłosno-finansowym „Seks, miłość, podatki". Pod koniec sierpnia Igor Gorzkowski da premierę „Opętanych" Gombrowicza.

W sierpniu powraca do gry szczeciński Teatr Współczesny, który proponuje hity „Być jak Beata", o wokalistce Bajmu, i „Seks dla opornych". Krakowski Teatr im. Słowackiego w lipcu wznowił „Lalkę" i „Imię róży". Atrakcją w Zakopanem jest Teatr im. Witkacego, który zaprasza na „Rzeźnię" Mrożka, „Stachurę" i „Onych" swojego patrona. 

Tytuł oryginalny

Teatry powstają jak Feniks z popiołów

Źródło:

Rzeczpospolita nr 168 - dodatek Życie Regionów

Autor:

Jacek Cieślak

Tematy w toku