05.08.2020, 11:42 Wersja do druku

Improwizacje w przestrzeni miasta

Kiedy powstał Teatr w Ogrodzie?
- Pomysł narodził się w czasie pandemii. To odpowiedź na obostrzenia w przestrzeni zamkniętej. Chociaż muszę przyznać, że takie spektakle to ja już robię długo, tak 15 lat chyba. Robiliśmy spektakle na podwórkach na Lubartowskiej czy między blokami. Poza tym współpracujemy też z Fundacją Kropka, która prowadzi swoje działania na świeżym powietrzu; to działania społeczne, kursy i szkolenia. Takie podejście jest mi bardzo bliskie - łączę działania artystyczne i społeczne, np. często po spektaklu są warsztaty teatralne dla widzów.
Teatr improwizacji jest mi bardzo bliski. W jego duchu był pierwszy spektakl Teatru w Ogrodzie. Wzięliśmy tylko lalki i pytaliśmy widzów, czy bajka ma być wesoła, czy smutna, czy główny bohater ma być dobry, czy zły, czy ma odbywać podróż, czy być w zamknięciu.
Jakie to były lalki?
- W spektaklu zagrały marionetki, wykonane w trakcie warsztatów teatralnych.
To były warsztaty w Teatrze Andersena?
-  Nie, to były warsztaty, których brała udział moja córka Antonina. Gra na
wiolonczeli i również wzięła udział w spektaklu - jej gra na wiolonczeli była tłem muzycznym spektaklu.
Ilu aktorów bierze udział w spektaklach?
- Mamy spektakle 1-, 2-i 3-osobowe. Improwizacja jako metoda pracy pozostała do dziś. Robię małe spektakle - repertuar Teatru w Ogrodzie. Wszystkie to są autorskie projekty. Bliskie mi są także metody pracy lubelskiego Teatru Lukla. Jego przedstawienia dają szansę publiczności na współudział w tworzeniu spektaklu, ponieważ aktorzy przyjmują jej sugestie i w zależności od nich kreują teatralną rzeczywistość. Dzięki tej improwizacji zawsze jest on podróżą w nieznane, ponieważ ani aktorzy, ani publiczność nie wiedzą, jaki ostatecznie przybierze kształt.
Jak to wygląda w praktyce?
-  Tak naprawdę tytuł naszego spektaklu brzmi „Gdzie jest Czerwony Kapturek?" W jego trakcie przyjmujemy taką opcję, że np. Czerwony Kapturek się zgubił, że nie spotkał wilka, że spotkał kogoś innego...
Co obecnie może obejrzeć publiczność Teatru w Ogrodzie?
- Obecnie w repertuarze mamy cztery przedstawienia. Dwa są oparte na baśniach Andersena: „Księżniczka na ziarnku grochu" i „Nowe szaty cesarza". Do tego „Czerwony Kapturek" oraz nowość: „Kukułka z zegara". To sztuka autorstwa Kacpra Kubca, również aktora Andersena.
Najbliższe plany Teatru w Ogrodzie?
-   Razem z Fundacją Kropka otrzymaliśmy dotację z projektu Dzielnice Kultury. W jego ramach w sierpniu, wrześniu i październiku na Ponikwodzie mamy w planach trzy spektakle.
Każdy może zaprosić Teatr w Ogrodzie?
-  Tak. My jesteśmy teatrem bardzo otwartym.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Dziennik Wschodni nr 151

Data:

05.08.2020