EN

29.01.1980 Wersja do druku

Zrzędność i przekora

Po ostatnich wielkich wzruszeniach jakie przeżyliśmy w telewizyjnym teatrze należała się widzom komedia, farsa, coś lekkiego. Niestety, w polskim teatrze zasadą się już stało, że jak repertuar lekki to waga artystyczna produktu też lekka. Na szczęście znów zetknęliśmy się z wyjątkiem. Andrzej Łapicki jako reżyser wczorajszego, mało znanego Fredry oparł się na aktorstwie aktorów i dobrze zrobił. Wiesław Michnikowski i Bronisław Pawlik stworzyli typy i dali koncert gry na pograniczu karykatury, farsy i komedii dell'arte. To było naprawdę bardzo śmieszne, bardzo dobre i dość niezwykłe w naszym teatrze, gdzie nikt nie umie grać farsy. A Michnikowski potrafi! Jak się okazało (gdy nie musi grać starego subiekta) także i Pawlik gra wspaniale, swobodnie i z pełnym efektem jakiegoś polskiego Pantalone czy Dottotre (to są typy z włoskiej pantomimy). Jako Colombina objawiła się znana już od najlepszej strony Joanna Szczepkowska. Ta doskonała aktork

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zrzędność i przekora

Źródło:

Materiał nadesłany

Echo Krakowa, nr 22

Autor:

masz

Data:

29.01.1980

Realizacje repertuarowe