EN

11.11.1974 Wersja do druku

Zginą dopłynąwszy do Anglii

Przedstawienie jeszcze się nie za­częło, stoimy w palarni Teatru im. Jaracza, rozmawiamy... Z drzwi prowadzących na Małą Scenę wychodzą dwaj aktorzy w czarnych, obcisłych kostiumach i równie czar­nych opończach. Andrzej Herder i Ma­riusz Leszczyński, Rosencrantz i Guildenstern, przyjaciele Hamleta ze szkol­nych lat, zausznicy Klaudiusza, króla Danii. Rozdają widzom streszczenia, stresz­czenia "Hamleta" oczywiście. Grali już w tej sztuce i teraz zagrają w niej raz jeszcze. Zagrają nawet to, o czym w "Hamlecie" tylko się opowiada: wypra­wę na dwór króla Anglii, podstęp i ucieczkę Hamleta, wreszcie swoją śmierć, albowiem zginą dopłynąwszy. Sztuka TOMA STOPPARDA wyrasta z Szekspira, po trosze uzupełnia "Hamleta", po trosze - jak piszą co śmielsi krytycy - nawet go interpretuje. Zarazem wibruje w niej egzystencjalistyczna beznadzieja, boha­terowie w nieznanym miejscu i nieznanym czasie przerzucają się słowami, które dźwię­cząc nie znaczą ni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zginą dopłynąwszy do Anglii

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Ilustrowany 262

Autor:

Jerzy Panasewicz

Data:

11.11.1974

Realizacje repertuarowe