EN

11.02.2002 Wersja do druku

Z kogo się śmiejecie

To spektakl bardzo znaczący, przedłużający bardzo dobry ciąg przedstawień powstałych przez mi­niony rok w naszym teatrze. I aż strach pomyśleć, ile jeszcze Teatr Osterwy może utrzymywać taką wspaniałą formę. Najlepiej niech trzyma ją już zawsze. KIEDY wściekły, wyprowdzony w pole Horodniczy wyrzuca w stronę widzów swoje słynne finałowe "Z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie" i ta odpowiedź nie będzie - jak w gogolowskim oryginale - okrutnym stwierdzeniem faktów, tylko w ustach porywająco grającego go Pawła Sanakiewicza przybierze też formę pytania, otrzymamy ostateczne potwierdzenie tego, że lubelski "Rewizor" kierowany jest nie tylko do dzisiejszego widza, ale i do naszej współcze­sności. To przecież odwołanie do innej wrażliwości jaką - przynajmniej teoretycznie - dysponuje człowiek żyjący 166 lat po prapremierze arcykomedii Mikołaja Gogola. Zaiste, zgodnie z obietnicami realizatorów, bohaterowie tego spektaklu nie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z kogo się śmiejecie

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Lubelski nr 35

Autor:

Andrzej Molik

Data:

11.02.2002

Realizacje repertuarowe