EN

1.11.2008 Wersja do druku

Winnie, siostra Marii

Maja Komorowska wraca po 13 latach do swojej mistrzowskiej kreacji Winnie w "Szczęśliwych dniach" Samuela Becketta. Reżyseruje jak poprzednio Antoni Libera, aktorce ponownie partneruje w roli męża Williego Adam Ferency, a miejscem akcji znów jest warszawski Teatr Dramatyczny. Od premiery w 1995 r. rola Komorowskiej obrosła legendą, stając się żeńskim odpowied­nikiem kreacji Tadeusza Łomnickiego w "Ostatniej taśmie Krappa". Krytycy analizowali najdrobniejszy grymas twarzy aktorki, zmianę intonacji. Z zachwytem pisali o Becketcie granym według partytury, ale niejako wbrew autorowi - lekko, świeżo, z optymi­zmem i poczuciem humoru. Winnie Komorowskiej była Hiobem i klaunem jednocześnie. Dziś, 13 lat później, ta lekkość i optymizm wciąż jest ważnym rysem gry Komorowskiej. Doszło zaś coś, co postać Winnie zawdzięcza chyba poetce Marii, którą Komorowska tak wspaniale gra od siedmiu lat w genialnym "Wymazywaniu" Krystiana Lupy. Tępiona uśmiechem, ale doj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Winni, siostra Marii

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 44

Autor:

Aneta Kyzioł

Data:

01.11.2008

Realizacje repertuarowe