EN

15.11.1967 Wersja do druku

Wertep o śnie twardym Regimentarza

"Wesele" Wyspiańskiego głębiej i mocniej wrosło w naszą kulturę i w świadomość narodową niż "Sen srebrny Salomei". Przyczyny tego są powszechnie znane i w omówieniach czterech powojennych realizacji "Snu srebrnego" wielokrotnie przypominane. Więc chociaż dramat Słowackiego jest od "Wesela" o sześć dziesiątków lat wcześniejszy - nie "Wesele" poprzez "Sen", lecz "Sen" poprzez "Wesele" zwykle odbieramy. Analogie - to nie tylko "szopka arcynarodowa", wyrastająca ze zbliżonej, nasyconej gorzką ironią historiozofii, to nie tylko Szela, Semenko i Wernyhora, nie tylko "dziwne materii pomieszanie", podobna konwencja artystyczna, zjawy splecione z działaniem postaci realistycznych. To również - a może przede wszystkim - "narodowy letarg": Jasiek nie może obudzić weselnego korowodu z somnambulicznego "tańca niemożności". Wernyhora na próżno próbuje wyrwać z letargu Regimentarza i jego gości weselnych, wstrząsnąć nim i wizją ginącej Polski. Jedynie Księ

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr

Autor:

Stanisław Edward Bury

Data:

15.11.1967

Realizacje repertuarowe