EN

17.11.1963 Wersja do druku

W Krakowie: Zabawa:

1 brawurowy akt typowo Mrożkowy. Oraz ŚMIERĆ PORUCZNIKA: prolog, jedyny akt, epilog, także Mrożka. O poruczniku Ordonie (świetny Filipski), który nie zginął na swej reducie i ma pretensje do wieszcza Adama (Pszoniak w trudnej roli) za uśmiercenie go w słynnym wierszu. Spowodowało to dla por. Ordona wiele kłopotów życiowych i miłosnych (Zosia - Próchnicka). Wyreżyserował obie znakomicie Biczycki, a Mróz Daniel zrobił urzekająco piękne dekoracje, kostiumy i przeźrocza. Dla Mrożkomanów takież znakomite i luksusowe dania, jak Indyk. I wesołe na sto dwa. (Kameralny)

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W Krakowie: Zabawa:

Źródło:

Materiał nadesłany

"Przekrój" nr 971

Data:

17.11.1963