EN

20.11.1934 Wersja do druku

"Typ A" Marji Morozowicz-Szczepkowskiej w Ateneum

Po dramatycznej "Sprawie Moniki", po programowej "Milczącej sile" Szczepkowska dała nurka w groteskę. Czy ten skok był objawem naturalnej reakcji, odprężeniem nerwów po długotrwałem nastawieniu na baczność przed postulatami społeczno-obyczajowemi? A może autorka uległa rewizjonistycznej pokusie. Uwiodła ją przekorna chęć przenicowania sytuacji, spojrzenia na kompleks zagadnień zakosu, pod kątem satyry i parodji? Istotnie. W "Typie A" uderzamy się o odwrócony stosunek obu płci. Dotychczas tak zwykle bywało, że mężczyzna był Pigmaljonem, uwodzicielem, finansistą, dyskontującym swe "dobrodziejstwa" wobec kobiety świadczeniami w naturze z jej strony. Tutaj mężczyzna jest Galateą, objektem eksperymentalnym, ofiarą wyzysku i natrętnej miłości, które znosi w imię swoiście pojętej dżentelmenerji (dług wdzięczności za uratowane życie). Ten nieco teoretyczny i dodajmy mocno fikcyjny punkt wyjścia doprowadza w praktyce do całego łańcucha

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z teatrów

Źródło:

Materiał nadesłany

Bluszcz, nr 49

Autor:

S. P. O. (Stefania Podhorska-Okołów)

Data:

20.11.1934

Realizacje repertuarowe