EN

14.05.1997 Wersja do druku

Trza być w kipie na kirkucie

Dybuk to duch zmarłego Żyda, który wchodzi w ciało osoby żywej i jej czynami oraz myślami powoduje. W sztuce An-skiego duch młodzieńca Chanana (Grzegorz Artman) wstępuje w ciało jego ukochanej Lei (Joanna Kasperek). Ma z nią teraz stanąć pod baldachimem ślubnym inny, bogaty. Chanan zaś był biedny, dlatego ręki Lei nie dostał i zmarł w poniewierce. Młodzi zostali skrzywdzeni. Chociaż ich ojcowie ślubowali sobie, że pożenią dzieci, i chociaż dziewczyna kochała młodzieńca bez reszty. Teraz Chanan przyszedł, by nie dopuścić do ślubu, by walczyć o Leę. I wygrywa; Lea woli być w Szeolu z ukochanym niż żyć na tym świecie z niekochanym. Przedstawienie Piotra Tomaszuka i Michaela Griggsa nosi piętno estetyki pierwszego z nich. Zastosowany został znany z poprzednich spektakli Wierszalina sposób łączenia aktorów-amatorów, lalkarzy, rzeźby z drewna i muzyki. Tutaj wykorzystano także fotografie Żydów sprzed holocaustu naklejone na drewniane macewy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sztandar Młodych, nr 93

Autor:

Anna Schiller

Data:

14.05.1997

Realizacje repertuarowe