EN

6.03.1964 Wersja do druku

Spotkania z teatrem. Ryszard Gustaw i Maryśka(fragm.)

>>>Gorki bez Gorkiego. "LETNICY" w warszawskim Dramatycznym w stylu Czechowa. Z czechowowską nudą, z czechowowskim zawie­sistym, refleksyjnym nastrojem. Na pewno to zamierzone, na pewno taka propozycja... Ale Gorki, to nie Czechow, mimo iż z Czechowa wyrastał, a w "Letnikach" nawet być może świadomie do Czecho­wa nawiązywał. Gorki to wyjście z Czechowa w jednym przynaj­mniej zasadniczym punkcie; w stosunku do mieszczaństwa, mie­szczańskiej inteligencji. To odarcie jej z sentymentów, któ­rymi mimo wszystko darzył ją autor "Trzech sióstr", Gor­ki w "Letnikach", jak zresztą w całej swej twórczości, to jado­wity pamflet na mieszczaństwo, na wielkie słowa oznaczające fra­zes, na nudę i jałowość czekania oznaczające w gruncie rzeczy mieszczańską niechęć do angażo­wania się w cokolwiek, co mogło­by naruszyć tak ceniony miesz­czański ideał spokoju. Wyjść więc z Czechowa to grać ostro, farsowo, kompromitować posta­cie od wewnątrz i zdzier

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Żołnierz Wolności nr 56

Autor:

Jeremi Czuliński

Data:

06.03.1964

Realizacje repertuarowe