"Iluzje", Narodowy Stary Teatr, Kraków
fot. Ryszard Kornecki/mat. teatru
Instytut Teatralny im. Z. Raszewskiego
Al. Ujazdowskie 6
g. 19.00, wstęp wolny
"Teatr społeczny" to pojęcie użyte celowo, aby uniknąć wpisywania się w dyskusję przeciwstawiającą sobie teatr zaangażowany i teatr autonomiczny, sztukę polityczną i sztukę czystą. Mówienie o teatrze społecznym powinno być próbą skonstruowania takiego języka, który z góry wykluczałby pewne jałowe dyskusje i fałszywie postawione problemy w toczącej się debacie na temat teatru. Chodziłoby więc o to, aby przemodelować słownik używany do rozmowy o teatrze, zmienić lub zreinterpretować podstawowe kategorie, które opisują rzeczywistość teatru. Wykłady o teatrze społecznym mają więc przed sobą podwójne zadanie: znaleźć "poziom zerowy" dyskusji, na którym pojęcia wykorzystywane w dyskusjach i sporach same stałyby się przedmiotem rozważań oraz wprowadzić do dyskusji nowe kategorie i pojęcia (bądź też odświeżyć te, których już się nie używa). Cała praca będzie odbywać się nie tyle na poziomie oceny poszczególnych spektakli czy tendencji w teatrze, ile na poziomie tworzenia nowych kontekstów dla praktykowania i odbioru teatru, a także dla pisania i dyskutowania na jego temat.
Istnieje stary zwyczaj narzekania na krytyków, zrzucania na nich całej winy za kryzys sztuki i niski poziom dyskusji o niej. Niezależnie od tego ile w tych narzekaniach jest prawdy a ile uzasadnionej pretensji warto przyjrzeć się z bliska funkcji, kompetencjom i obowiązkom postaci krytyka. Nie po to, aby rozstrzygać kto jest dobry a kto zły, ale po to, by zrozumieć jaki język otacza teatralną praktykę, jakie stawia jej wymagania i co w niej naprawdę ceni.
Teatr jest spleciony z historią bardzo ścisłymi więzami. Właściwie każda inscenizacja jest rodzajem gestu pamięci - mówi nam jak pamiętamy i jak chcemy przedstawiać tekst powstały w przeszłości. Historia wkracza do teatru jeszcze innymi drzwiami. Młodzi i starzy, awangardowi i konserwatywni artyści sceny odwołują się do historii, chcą się z nią mierzyć i o niej dyskutować. Jak powinniśmy konstruować historię w teatrze? Jakiej pamięci polski teatr potrzebuje? Oto pytania, które każą zastanowić się nad polityką historyczną, którą teatr powinien zacząć uprawiać zanim zacznie to robić za niego ktoś inny.
Ostatni wykład naszego cyklu będzie próbą odpowiedzi na proste, choć zarazem bardzo ważne pytanie: "czy robić teatr polityczny czy robić teatr politycznie". Mówiąc inaczej będziemy chcieli zastanowić się co trzeba zmienić w strukturze, instytucjach, hierarchiach teatru, aby był on robiony politycznie bez względu na to czy będzie chciał zajmować się bezpośrednio polityką.