Aktor Minetti -  Thomas Bernhard

Czas akcji: współcześnie; sylwester.

Miejsce akcji: hol i bar starego hotelu w Ostendzie, wybrzeże Atlantyku w pobliżu Ostendy.

Obsada: 2 role męskie, 2 role kobiece oraz epizody i statyści.

Druk:

Dramat w jednym akcie.

Jest sylwestrowy wieczór; rozbawieni goście hotelu w Ostendzie paradują w maskach. Dziewczyna czeka w barze na Kochanka; Dama zamierza spędzić sylwestra tak jak w poprzednich latach - o jedenastej położy się do łóżka w masce małpy i wypije butelkę szampana; jeśli to nie zadziała, wypije drugą. O wpół do dziesiątej do hotelu przyjeżdża Minetti, aktor w podeszłym wieku, z wielką, śmieszną walizką. Twierdzi, że wyznaczył mu tu spotkanie dyrektor teatru z Flensburga, który pragnie, żeby Minetti z okazji dwusetnej rocznicy istnienia teatru wystąpił w roli Leara. Aktor jest rozczarowany, że dyrektor - jego, jak mówi, daleki krewny i przyjaciel z czasów młodości - nie czeka na niego ani nie zostawił żadnej wiadomości.

Minetti w młodości był iluzjonistą. Gdy dostał zapalenia nadgarstka, porzucił sztukę magiczną i został aktorem. Po raz pierwszy zagrał Leara jako osiemnastolatek; ostatnio grał tę rolę przed trzydziestu laty w masce zrobionej przez samego Jamesa Ensora. Był wtedy dyrektorem teatru w rodzinnej Lubece; po ostatnim, zamkniętym przedstawieniu, które oglądali wyłącznie senatorowie, nie rozległy się żadne oklaski, a miasto wytoczyło mu proces. Został oskarżony o to, że oszukał i obraził publiczność, "zrywając z literaturą klasyczną", a teatr ośmieszył i doprowadził do upadku; mówiono, że przyniósł miastu hańbę. Gdy Minetti przegrał proces, na który wydał wszystkie swoje pieniądze, sam, jak twierdzi skazał się "na trzydzieści lat pojedynczej celi w Dinkelsbühl". Zamieszkał u siostry; przez trzydzieści lat niestrudzenie ćwiczył przed lustrem rolę Leara. Wierzył, że znów ją zagra; bał się, że zapomni tekstu. Recytował rolę w oryginale i po niemiecku, we własnym tłumaczeniu. Trzynastego dnia każdego miesiąca grał cały spektakl.

Nie dowiemy się, jak wyglądało przedstawienie, za które miasto wytoczyło aktorowi i dyrektorowi zarazem proces - w jaki sposób "zerwał z literaturą klasyczną". Dowiemy się tylko, że Minetti nienawidzi literatury klasycznej i uważa, że jest ona - podobnie jak malarstwo klasyczne - ucieczką (od rzeczywistości?). Poznamy jego bezkompromisowe poglądy na teatr i sztukę aktorską. Sztuka powinna wstrząsnąć światem:

"Świat łaknie rozrywki,

ale trzeba nim wstrząsnąć

wstrząsnąć wstrząsnąć

gdzie dziś nie spojrzeć

wszędzie mechanizm rozrywki

Wszystko to trzeba zepchnąć

W przepaść sztuki".

Minetti sądzi, że "znaczący aktor musi uciekać przed klasyką". Sam nie ucieka jednak przed Learem, którego prawdopodobnie zagrał wbrew tradycji scenicznej.

"... nikt

nie pojmował Leara

Szekspir też nie [...]

nikt nie pojmuje Leara

nikt nie pojmuje Szekspira

nikt nie pojmuje aktora,

który gra Leara".

Sztuka podupada; artyście nie wolno ustępować i iść na żaden kompromis. Musi znosić szyderstwa i drwiny. Dlatego (czy też mimo tego) Minetti czuje się ofiarą publiczności.

"zawsze odstręczałem publiczność

im większy aktor

tym bardziej odstręcza publiczność

Wielki aktor przyciąga tłumy

Które jego sztuka w rzeczywistości odstręcza

A im niezwyklejsza jest jego sztuka

Tym bardziej odstręcza publiczność [...]

Największym wrogiem aktora

jest publiczność

Jeśli o tym wie

Rośnie jego artyzm

Aktor musi sobie stale powtarzać

Że publiczność zaraz wtargnie na scenę

W tym stanie powinien grać

Przeciwko publiczności".

Mija półtorej godziny; dyrektor teatru nie zjawia się. Minetti żali się, że dyrektorzy są niesłowni i niepunktualni; każą na siebie czekać. Szuka w kieszeniach telegramu od dyrektora, ale nie znajduje go. Czy w ogóle go otrzymał, czy też telegram był wytworem jego wyobraźni?

Minetti nie ma pieniędzy na bilet powrotny do Dinkelsbühl ani na wynajęcie pokoju w hotelu; walizka, oprócz wykonanej przez Ensora maski Leara i recenzji z feralnego przedstawienia, zawiera cały dobytek aktora. W szalejącej zamieci Minetti idzie na plażę, siada na ławce i łyka garść tabletek; zasypuje go śnieg.

Minetti, typowy bohater Bernharda, jest zarazem tragiczny i groteskowy. Zgorzkniały artysta, który trzydzieści lat życia poświecił jednemu dziełu, jednej roli, której nigdy już nie zagra; samotny, odrzucony, niezrozumiany, przekonany o swojej duchowej wyższości nad publicznością, dyrektorem teatru, władzami; ma poczucie misji i poczucie krzywdy. Ludzie się z niego śmieją, mówią, że zwariował, a on uważa, że zwariowali ludzie.