Paragraf 4 (Paragaf 22) -  Joseph Heller

Joseph Heller

Paragraf 22

Czas akcji: lata II wojny światowej.

Miejsce akcji: wyspa Pianosa na Morzu Śródziemnym i Rzym.

Druk:

Powieść

Zlokalizowane na małej wysepce na Morzu Śródzmienym lotnisko jest zbyt małe, aby mogło pomieścić kilka eskadr amerykańskich bombowców i niezbędne zaplecze. Groteskowa rzeczywistość, w której żołnierze armii Stanów Zjednoczonych, biorąc udział w akcjach i atakach na wroga, przede wszystkim załatwiają własne porachunki i prowadzą różne podejrzane interesy, wprowadza nas w świat absurdu, w którym autor nawiązuje do własnych wspomnień, gdy jako bombardier latał na fortecach B-25.

Przykładem wojennych machinacji finansowych na wielką skalę jest działalność oficera zaopatrzeniowego Milo. To on swymi nielegalnymi konszachtami doprowadza do zlecenia dowodzonej przez siebie jednostce zbombardowania własnego lotniska za pieniądze armii niemieckiej. Prześledzenie mechanizmu, w jaki dochodzi do tego aktu samozagłady, obnaża sposób funkcjonowania biurokratycznej machiny wojennej.

Szczególnym miejscem wprowadzonym przez Hellera w jego książce jest miasto Rzym. Miejsce nocnych uciech dzielnych amerykańskich żołnierzy, pełne burdeli i knajp, gdzie mogą uciec od makabrycznych wspomnień z akcji bojowych czy od wyrzutów sumienia. Dość liczne seksualne ekscesy i pijaństwa opisywane są przez Hellera z dużą dozą przesady i groteski.

Głównym bohaterem książki jest bombardier amerykańskiego bombowca B-25 kapitan Yossarian, człowiek wrażliwy, nie mogący pogodzić się z makabrycznymi wydarzeniami wojennymi. Śmierć najbliższego kolegi, Snowdena, pozostawiła głęboki ślad w jego psychice. Przeżył ją wyjątkowo boleśnie. W trakcie wspólnego lotu Snowden został ciężko ranny i umierał na podłodze w kabinie. Yossarian dzielnie opatrzył mu roztrzaskaną nogę i gdy wydawało się, że uratował mu życie, przeżył kolejny wstrząs. Przy zdejmowaniu kamizelki przeciwodłamkowej Snowdenowi z rozerwanego brzucha wypłynęły wnętrzności. Yossarian nie mógł sobie darować, że zajmował się bandażowaniem nogi zamiast zrobić coś z rozległą, śmiertelną raną brzucha. Obwiniał się, że przez to doprowadził do śmierci kolegi. Od tej pory problem śmierci będzie wielokrotnie powracał i dręczył głównego bohatera.

Wydarzenia, których Yossarian był świadkiem, powodują stopniowo obsesyjny wręcz strach o własne życie. Zaczyna wydawać mu się, że wszyscy na niego czyhają, czym nieświadomie prowokuje faktyczne ataki. Gdy początki choroby psychicznej zaczynają dawać o sobie znać, ma świadomość tego, że popada w obłęd. Jedynym wyjściem jakie widzi w tej sytuacji jest natychmiastowy powrót do kraju. Najpierw jednak musi zostać wydane orzeczenie uznające go za osobę psychicznie chorą. I tutaj na przeszkodzie jego planom staje tytułowy "paragraf 22" obowiązującego regulaminu wojskowego. Dokładnej treści paragrafu nie poznajemy. Okoliczności w jakich jest on przywoływany są za każdym razem inne i nie pozwalają domyśleć się jego dokładnego brzmienia. Jednak zawsze uzasadnia on odmowę zwolnienia ze służby wojskowej i powrotu do domu. Tak na przykład prośba o zwolnienie do kraju żołnierza, powołującego się on na chorobę psychiczną, musi, jak sugeruje paragraf, zostać oddalona, bo każdy, kto prosi o zwolnienie z wojska w warunkach bezpośredniego zagrożenia życia, nie może zostać uznany za wariata. Chęć obrony własnego życia jest bowiem - zgodnie z paragrafem 22 - dowodem myślenia jak najbardziej zdrowego i rozsądnego. Tytułowy paragraf zdaje się zawierać w sobie kilka całkowicie sprzecznych porządków rzeczy i systemów wartości tylko po to, by przy jego pomocy zawsze można było na prośbę o zwolnienie do kraju, odpowiedzieć stanowczo nie.

Ponieważ paragrafu 22 nie da się w żaden znany Yosarianowi sposób ominąć, akceptuje on to i postanawia cierpliwie czekać na zmianę sytuacji. Bierze udział w kolejnych akcjach bojowych w nadziei, że w końcu wykona wymagany w jego eskadrze limit lotów i będzie mógł wrócić do kraju, co gwarantują mu przepisy. Jednak z czasem okazuje się, że limit lotów, pozwalający na wyjazd do domu, jest systematycznie podnoszony przez żądne sławy i odznaczeń dowództwo. Gdy zostaje podniesiony do 70 lotów, Yossarian po osiągnięciu go, postanawia odmówić dalszego latania, nie czekając na kolejne zmiany. Wbrew oczekiwaniom spotyka się z niezwykle ugodową postawą dowództwa, które proponuje mu swoisty układ. Obiecują mu, że odeślą go do kraju, jeśli tylko raz na zawsze zapomni, co tu się działo i zostanie ich dożywotnim przyjacielem i kolegą. Yossarian początkowo zgadza się, lecz wyrzuty sumienia, które budzą się w nim podczas wyprawy do zrujnowanego moralnie i materialnie Rzymu, powodują, że zrywa demoniczny pakt i postawia uciec do Szwecji, gdzie - jak marzy - dożyje sędziwego wieku u boku smukłych szwedzkich dziewczyn o niebieskich oczach.