"Moc przenaczenia" w reż. Tomasza Koniny, Opera Śląska w Bytomiu
fot. Krzysztof Bieliński

Bydgoszcz i Kalisz na życzenie lokalnych władz znów staną się teatralną prowincją?

Nie wystarczy robić dobry teatr, by pozostać jego dyrektorem. Boleśnie przekonali się o tym właśnie szefowie dwóch spośród najbardziej interesujących poszukujących scen w Polsce: Teatru Polskiego w Bydgoszczy i Teatru im. Bogusławskiego w Kaliszu - pisze Witold Mrozek w Gazecie Wyborczej.

Trzy lata to minimalna długość dyrektorskiego kontraktu przewidziana przez ustawę. I tylko tyle czasu utrzymali się Paweł Wodziński i Magda Grudzińska, zanim samorządy - odpowiednio - Bydgoszczy i województwa wielkopolskiego zakończyły z nimi współpracę. Nie pomogły sukcesy dyrektorów oraz fakt, że pierwszy sezon nowej dyrekcji jest właściwie czasem na rozruch, zmianę kursu i konsolidację zespołu. Trzy lata w takim wypadku to za mało.