"Rigoletto", The Metropolitan Opera, Nowy Jork
fot. Piotr Zeljko

Łatwo jest zwolnić dyrektora, trudniej odbudować teatr

Marszałkowscy urzędnicy zbyt pochopnie podjęli decyzję o odwołaniu Krzysztofa Mieszkowskiego ze stanowiska dyrektora Teatru Polskiego. Wierzą, że w trzy miesiące uda im się znaleźć godnego następcę. Trudno mi podzielić i pewność co do decyzji, i tę naiwną wiarę - pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Kiedy pieniądze spotykają się ze sztuką, bilans rzadko się zgadza. A księgowi mają problem, jak zważyć na jednej szali sukces artystyczny, a na drugiej manko w kasie. Najczęściej więc pierwszą wartość biorą w nawias i wychodzi mniej niż zero. Tak wyszło marszałkowskim urzędnikom, kiedy pochylili się nad sytuacją w Teatrze Polskim. I okazało się, że jedynie "kiedy w kasie forsa, to sukces pełna klasa" - jak śpiewała Maryla Rodowicz.