Z ostatniej chwili:
"Wszyscy jesteśmy bogami" w reż. Tomasza Rodowicza, Polski Teatr Tańca, Poznań
fot. Andrzej Grabowski/mat. teatru

Kabaret naszego pokolenia. Dlaczego młodzi wolą stand-up?

Ile można oglądać kolesia przebranego za kobietę czy księdza? To się przejadło. Młodzi wolą stand-up od tradycyjnego kabaretu. Żarty dużo bliższe ich codzienności, bezpośredni kontakt komika z publicznością - to przyciąga - pisze Paweł Marcinkiewicz w Gazecie Wyborczej - Bydgoszcz.

Środowy wieczór, plac Teatralny w Bydgoszczy. Na scenie Targu Towarzyskiego komicy: Paweł Reszela z Poznania i Maciej Brudzewski z Olsztyna oraz Andrzej, ukraiński open miker. To początkujący komik, który próbuje swoich sił przed występami głównych gości. Na widowni dwudziestoparolatkowie, rozłożeni wygodnie na leżakach, sączą piwo. Z biegiem czasu zagęszcza się nad plażą dym papierosowy, kelnerzy wnoszą kolejne fajki wodne. Swobodną i niezobowiązującą atmosferę tego miejsca podkreśla odtwarzana z głośników muzyka.