Logo
6.08.2010 Wersja do druku

Człowiek z pluszu

"Był sobie Andrzej, Andrzej, Andrzej i Andrzej" w reż. Moniki Strzępki w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu. Pisze Rafał Węgrzyniak w Teatrze.

Czwarty już spektakl Pawia Demirskiego i Moniki Strzępki przygotowany w wałbrzyskim teatrze pierwotnie nosił tytuł "Był sobie Andrzej Andrzej Andrzej i Wayda", który nie pozostawiał wątpliwości, iż jego bohaterem będzie osiemdziesięcioczteroletni reżyser filmowy. Wprawdzie ostatecznie jego nazwisko usunięto z tytułu, nie pojawia się też w tekście dramatu, tylko w odczytywanym w antrakcie wyborze cytatów z wypowiedzi twórców kultury - lecz od pewnego momentu widzowie orientują się, że w przedstawieniu roztrząsany jest właśnie jego dorobek i pozycja architekta zbiorowej wyobraźni. Paradoksalnie pierwszą bezpośrednio przywołaną osobą jest zmarła rok temu niemiecka tancerka i choreografka - Pina Bausch. Otwierający spektakl monolog młodej aktorki (Mirosława Żak) o związanych z presją wolnego rynku zawodowych frustracjach i lękach inicjuje i parokrotnie przerywa -dobywający się niejako z jej rozdwojonej jaźni - okrzyk jakiegoś urzędnika, wypom

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Andrzej Andrzej i Andrzej

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 7-8/07.2010

Autor:

Rafał Węgrzyniak

Data:

06.08.2010