z Januszem Deglerem rozmawia Jacek Kopciński
JACEK KOPCIŃSKI Panie Profesorze, dzięki Pańskiej pracy historyka teatru wiemy dziś bardzo dużo o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu w teatrze międzywojennym - temu tematowi poświęcił Pan osobną książkę. Z kilku Pańskich studiów i artykułów wyłaniają się także dzieje powojennej recepcji dramatów Witkacego w Polsce i na świecie. Pańskie opracowania sięgają roku 1983 i przyznam, że spodziewałem się ich kontynuacji. Czekałem na książkę o Witkacym w teatrze drugiej połowy XX wieku, tymczasem Pan odszedł od badań nad dramaturgią autora "Mątwy" i zajął się biografistyką, czego plonem jest "Witkacego portret wielokrotny". Skąd ta zmiana? JANUSZ DEGLER Powojenne dzieje sceniczne Witkacego to bez wątpienia najważniejszy rozdział recepcji jego wielostronnej twórczości i na pewno bardzo ważny rozdział w historii naszego teatru, pełen zresztą zaskakujących zwrotów oraz niezwykłej kariery niektórych sztuk. Śledzę te dzieje i dokumentuję od