Kraków. Teatr Nowy zabiera się za promowanie muzyki

Trochę Świetlickiego, trochę Soyki i trochę Maleńczuka, ale we współczesnym wydaniu -Teatr Nowy zabiera się za promowanie muzyki. Pierwszą płytą, która ukaże się w październiku jego nakładem, będzie "Ćma" Jacka Stefanika.

«Jeszcze parę lat temu polski teatr przede wszystkim skupiony był na repertuarze, który miał przyciągać fenów mniej lub bardziej klasycznych form teatralnych. Muzyka była na drugim planie, funkcjonowała jako dodatek.

Od kilku lat te proporcje zaczynają się zmieniać. Branża teatralna coraz częściej próbuje przyciągnąć nową publiczność, współpracując z przedstawicielami branży muzyki rozrywkowej. Czasami w dość zaskakujących formach.

Flagowa impreza Wrocławia - Przegląd Piosenki Aktorskiej, wciąż głównie kojarzona ze środowiskiem aktorów i reżyserów, od lat ściąga wykonawców, którymi nie pogardziłyby klasyczne festiwale muzyczne. W ciągu ostatnich edycji zagrali na niej m.in. Gogol Bordello, The Stranglers czy Laurie Anderson.

Impreza sama też skutecznie lansuje artystów, którzy dzisiaj robią kariery na scenie muzycznej - m.in. Gabę Kulkę, Marysię Peszek - a przy okazji angażuje się w projekty, wobec których teatrolodzy mogą poczuć się bezradni. Przykład: płyta i spektakl "Opherafolia" zespołu Pogodno.

PPA nie jest w tym odosobniony. Swoją formułę konsekwentnie rozszerza poznański Festiwal Teatralny "Malta", na którym obok aktorów z powodzeniem na scenie odnajdują się tacy wykonawcy, jak Ninę Inch Nails czy Charlotte Gainsbourg. Międzybranżowa wymiana kulturalna działa też w drugą stronę - coraz więcej festiwali muzycznych zaprasza do współpracy np. teatry uliczne.

Nowy trend, mimo że przez teatralnych ortodoksów zazwyczaj jest krytykowany, zaczyna udzielać się także instytucjom teatralnym. Krakowski Teatr Nowy na październik przygotowuje premierę płyty "Ćma" Jacka Stefanika, łódzkiego aktora związanego m.in. z krakowską Sceną STU.

- Dość spontanicznie to wyszło. Jacek nagrał album za własne pieniądze i okazało się, że po pracach w studiu i masteringu nie ma już środków na jego wydanie. Zrobił dobrą robotę, napisał fajną muzykę, więc postanowiliśmy mu pomóc - opowiada Piotr Sieklucki, dyrektor Teatru Nowego. Zapewnia przy tym, że "Ćma" mą nawiązywać do "najlepszej tradycji brzmień rodem ze Świetlickiego, Soyki, Maleńczuka".

Projekt został już dofinansowany przez urząd marszałkowski. Planowany nakład: trzy tysiące egzemplarzy.

- W sierpniu planujemy zrobić akcję promocyjną. Przygotujemy Jackowi koncert z elementami teatru, czyli coś takiego, co robi Marysia Peszek. Do tej pory sprzedaliśmy już trzy koncerty poza Krakowem i jeśli okażą się sukcesem, to być może uruchomimy program, w ramach którego co roku będziemy wydawać płyty młodych wykonawców, którzy mają kłopoty z przebiciem się z własnym materiałem - dodaje Sieklucki.

Okazja jest dobra, bo w przyszłym roku Teatr Nowy startuje z projektem Debiuty.pl, tworzonym wspólnie ze szkołami teatralnymi z czterech polskich miast (Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Łodzi). Władze każdego z nich zadeklarowały już finansową pomoc.

Do współpracy będą zapraszani reżyserzy i aktorzy, ale niewykluczone, że realizowana będzie także strona muzyczna przedsięwzięcia. - Okazuje się, że to nie są wcale gigantyczne pieniądze. Oczywiście, sięganie po nowego widza jest sporym wyzwaniem, ale szykujemy już jakiś profesjonalny teledysk z Jackiem, który wrzucimy na YouTube. Bez naszej pomocy pewnie by schował swój krążek do szuflady, a szkoda, bo nawet jeśli kupi go 100 osób, to będzie dobrze -mówi Sieklucki.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego