Logo
7.11.2000 Wersja do druku

Poszukiwanie wzruszeń

Jerzy Grzegorzewski chciałby, żeby za trzy lata powstała kolejna sceniczna wersja "Nocy listopadowej", a za sześć - następna. I tak co trzy lata. Dzisiaj w teatrze nie poszukuje już ukrytych znaczeń, aluzji do aktualnej sytuacji politycznej czy społecznej, ale przede wszystkim - wzruszeń.

Pierwsza wersja "Nocy listopadowej" Stanisława Wyspiańskiego powstała przed trzema laty, dokładnie 19 listopada 1997 r. Otwierała nowy okres w dziejach Teatru Narodowego, po długiej przerwie spowodowanej pożarem i odbudową sceny. Reżyser wspomina tamto doświadczenie jako bardzo trudne. - Kiedy dzisiaj oglądam kasety wideo z tym spektaklem, widzę, że był on przyjmowany z wielkim, niepotrzebnym, bo przedwczesnym krytycyzmem. Widać nieprzyjazne gesty ze strony widzów, prowokowanie oklasków, w miejscach gdzie nie powinny się znaleźć, głośne komentarze. Teraz robimy przedstawienie ze spokojem, bo sytuacja teatru jest ustabilizowana, a także ufamy sobie - mówił Jerzy Grzegorzewski na wczorajszym spotkaniu przedpremierowym. Obecna wersja przedstawienia będzie różnić się od poprzedniej. Przestrzeń, w jakiej rozgrywa się akcja, jest zmniejszona, tak by sprawiała wrażenie bliższej, bardziej dynamicznej. Reżyser dostrzegł teraz w utworze Wyspiańskiego siłę

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Poszukiwanie wzruszeń

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy Nr 260

Autor:

KWER

Data:

07.11.2000

Realizacje repertuarowe