Dialogi o... ludziach?

"Dialogi o zwierzętach" w reż. Krzysztofa Rekowskiego na XI Ogólnopolskim Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi oglądał Michał Lenarciński z Dziennika Łódzkiego.

«Na "Dialogi o zwierzętach" czekano w Łodzi niecierpliwie. Od chwili, gdy Teatr Powszechny ogłosił program XI Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych,. O tytuł ten pytali wszyscy, do których dotarły opinie na temat prapremierowego spektaklu "Dialogów..." zrealizowanego przez Remigiusza Brzyka w Teatrze Wybrzeże. A tymczasem w Łodzi obejrzeliśmy produkcję Teatru im. Norwida z Jeleniej Góry.

I jakże przyjemne było to przeżycie. O jeleniogórskiej scenie wiadomo niewiele, stąd ciekawość większa. Niestety, nie wszyscy, którzy mieli ochotę obejrzeć sztukę Żelezcowa, dostali się na widownię, a raczej scenę "Powszechnego". Bo trzeba wiedzieć, że "Dialogi..." grane w przestrzeni kameralnej, wystawione były w taki sposób, że i aktorzy, i widzowie usytuowani zostali na deskach sceny (stąd liczba miejsce zdecydowanie ograniczona).

Z racji bliskości granie oko w oko na pewno łatwe nie jest, a i tekst Aleksandra Żelezcowa, będący mozaiką ułożoną ze scenek, dialogów i monologów, nie sprzyja pewności siebie. A tu wielkie zaskoczenie: zespół "Norwida" - jak na "Dialogi o zwierzętach" przystało - czuje się w takiej bliskości z publicznością jak ryba w wodzie. Już w pierwszej scenie aktorzy popijają wódeczkę, przyjaźnie zerkając na widzów, ale jest to jedyny bezpośredni zwrot do nich. Dalej, wykorzystując nawiązany kontakt, grają profesjonalnie; choć tekst kusi zagraniami "pod publiczkę", z pomocą reżysera Krzysztofa Rekowskiego konstruują piękny traktat o ludzkiej kondycji, który mógłby nosić tytuł "Porozmawiajmy o sobie". Traktat nie pozbawiony znakomitego humoru, podany szczególnie pięknie przez panie, a zwłaszcza przez niesamowitą Krystynę Dmochowską. Gratulacje.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego