Mała dziecięca scena ma wielkie plany. Zaczęła je już realizować. U siebie i na międzynarodowym forum. Zapowiada zaangażowane premiery, wystawy i warsztaty - pisze Jolanta Gajda-Zadworna w Życiu Warszawy.
Przez lata adres Jagiellońska 28 kojarzył się ze sceną dla bardzo małych dzieci. Przewidywalną i jakby z założenia przyciasną. Opuszczaną przez widzów, gdy tylko trochę podrosną. To się zmieniło 1 stycznia 2009 roku, kiedy szefem teatru Baj została Ewa Piotrowska. Efekt jej działania widać na pierwszy rzut oka: przebudowane foyer stało się przestrzenią artystyczną. Kilka dni temu rozgościły się tu gigantyczne owady i fantastyczne - wykonane jak na zamówienie elfów - meble. Ich autorką jest Inez Krupińska - rzeźbiarka, ilustratorka, projektantka. Łączy ona różnorodne techniki i materiał, z jednakowym powodzeniem przetwarza tkaninę, papier i metal. Chętnie dodaje, zwłaszcza do mebli, surowe pnie drzew czy gałęzie. Jak w niezwykłym leśnym łożu albo lustrze, które do końca czerwca będzie witać gości Baja, zadziwiając wielką taflą "wbitą" w okorowane drewno. Absolwentka Wydziału Grafiki warszawskiej ASP, uczennica prof. Janus