Przedwojenne fotografie

Książka jest niejako produktem ubocznym cyklu audycji II programu Polskiego Radia "Rok 1939 w historii i literaturze". Zgromadzoną na ich użytek dokumentację, publikacje prasowe, przede wszystkim recenzje, wypisy z dzienników lub pamiętników autor ułożył w porządku chronologicznym - o książce Tomasza Mościckiego "Teatry Warszawy 1939. Kronika" pisze Rafał Węgrzyniak w Odrze.

«Powstałą w ten sposób kronikę poprzedził wprowadzeniem, a niektóre zapisy dopełnił zdawkowymi komentarzami lub przypisami. Chociaż już dawno opracowań monograficznych doczekały się organizacja życia teatralnego w międzywojennej Warszawie, dorobek jej czołowych scen i biografie najwybitniejszych twórców. Zebrane także zostały w tomach recenzje najważniejszych krytyków. Ramy czasowe kroniki są wątpliwe, bo z początkiem lata, a potem we wrześniu, wkrótce po wybuchu wojny, sceny przestały działać i autorowi pozostaje właściwie relacjonowanie perypetii ludzi teatru. Należało raczej odtworzyć cały ostatni sezon 1938/1939, a nie tylko jego połowę. Kronikarz zdradza niedostateczną orientację w realiach Dwudziestolecia i w dotyczącej tego okresu literaturze. Wiele miejsca poświęcił opublikowanemu w "Prosto z mostu" pamfletowi Alfreda Łaszowskiego Obyczaje teatralne, sugerującemu wykorzystywanie seksualne aktorek w koncernie TKKT, sprowokowanej przez niego dyskusji i procesowi sądowemu. Niestety, nie podał, że pamflet ten był wymierzony w romans ministra spraw wojskowych generała Tadeusza Kasprzyckiego z Zofią Kajzerówną, Łaszowski zaś w 1989 roku w Jubileuszu skazańca ujawnił okoliczności jego napisania i polityczne reperkusje.

Na równi ze scenami polskimi autor słusznie uwzględnił teatry grające w jidysz. Wyeksponował prezentację "Burzy" Williama Shakespeare'a w inscenizacji Leona Schillera powstałej w Folks im Jung Teater Klary Segałowicz. Ale jakoś przeoczył, że ten sam zespół, a nie Nowości, jak podał, grał zaraz potem Króla-Wesołka Jakuba Pregera w reżyserii Brandta. Brandt to pseudonim Michała Weicherta, najwybitniejszego inscenizatora żydowskiego w międzywojennej Polsce, założyciela usuniętego z Warszawy w 1936 Jung Teater, którego aktorzy mieli się znaleźć w zespole Segałowicz. Nie zauważył też, że Idy Kamińskiej inscenizacja Owczego źródła Lopego de Vegi w WIKT była hołdem złożonym pokonanej właśnie w wojnie domowej lewicy hiszpańskiej. Jednak nawet odnotowując występy w Instytucie Propagandy Sztuki krakowskiego Cricot, kronikarz miał trudności z ustaleniem repertuaru, bo nie zaznaczył, że Trójkąt i koło był realizacją Niemego kanarka Georges'a Ribemont-Dessaignesa stworzoną przez plastyka Henryka Wicińskiego. Nie wie, że Jerzy Stempowski jako bywalec Cabaret Voltaire w Zurychu skomentował ów spektakl w ramach wieczoru dyskusyjnego, gdyż nie dotarł do jego Pamiętnika teatralnego trzeciej klasy wydanego w 1999. A znalazłby w nim oprócz owego wystąpienia szkic Sezon teatralny 1938/1939 w Warszawie. Trudno odgadnąć, dlaczego autor zalicza Cricot do offu lub zespołów alternatywnych, skoro był to teatr awangardy powstały pod wpływem eksperymentów dadaistów i surrealistów.

W posłowiu autor nader ostrożnie polemizuje z opinią Edmunda Wiercińskiego z 1943 roku, powtarzaną przez Bohdana Korzeniewskiego jeszcze w 1988 w "Sławie i infamii", że pozostałe w ruinach Narodowego dekoracje do farsy "Wesele Fonsia" symbolizowały brak przygotowania teatrów warszawskich do wojny i ich stan w całym Dwudziestoleciu. Nie ma pojęcia, że z owym niesprawiedliwym sądem rozprawił się już w 1984 Stanisław Marczak-Oborski w "Teatrze w Polsce 1918-1939". Brakuje mu świadomości, że odpowiedzią Narodowego na zagrożenie ze strony III Rzeszy było wystawienie w maju w reżyserii Schillera "Samuela Zborowskiego" Ferdynanda Goetla, kończącego się wezwaniem do konsolidacji w obliczu wojny, oczywiście w ramach Obozu Zjednoczenia Narodowego, którego charakter zresztą błędnie wyjaśnił. Z kolei "Dziady" zrealizowane w marcu przez Schillera w formie słuchowiska nie zostały odkryte dopiero w 2000, bo były już w 1970 omówione w Jerzego Timoszewicza w monografii warszawskiej inscenizacji dramatu Adama Mickiewicza.

Rozwiązania edytorskie zastosowane w książce wzbudzają dużo zastrzeżeń. Natomiast niewątpliwie cenne są w tym opasłym tomie liczne przedwojenne fotografie ukazujące sceny z przedstawień, ich twórców oraz budynki i sale teatralne.

Tomasz Mościcki: Teatry Warszawy 1939. Kronika. Bellona, Warszawa 2009, s. 480.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego