Przepięknym widowiskiem o błędnym rycerzu z Manchy, kończący karierę reżyserską Janusz Pokrywka pożegnał się z publicznością - pisze Katarzyna Szczyrek w Super Nowościach.
Zawsze pogodna, pełna skupienia twarz. Wymagający, rzeczowy, z sercem na dłoni. Wizjoner obdarzony niezwykłym talentem. Takim zapamiętają go aktorzy Sceny Propozycji MDK, którą stworzył 25 lat temu i darzył iście ojcowską miłością. Takim zapamiętają go również ci, którzy mieli okazję i zaszczyt z nim pracować. - Tak, to ostatnie wyreżyserowane przeze mnie przedstawienie - mówi Pokrywka. - Założyłem sobie, że będzie ich 55 i Don Kichotem kończę karierę reżyserską. Ale współpracownicy reżysera wciąż nie chcą przyjąć tego do wiadomości. - Aż łza się w oku kręci - mówiła zaraz po zakończeniu spektaklu Joanna Sitarz, aktorka Sceny Propozycji. - Wszyscy byliśmy i nadal jesteśmy jedną wielką rodziną. Pan Janusz jest dla nas jak ojciec. Owszem, wymagający, ale jakże kochany. Wszyscy mamy świadomość, że zakończył się właśnie dla nas istotny etap w życiu. Ze współpracy z tak wybitną osobą jak pan Janusz, wynieśliśmy bard