Wspaniały sukces Teatru Ziemi Pomorskiej

"Gospoda pod białym koniem" komedja muzyczna w 3-ch aktach

«W marcu roku 1933 a więc trzy lata temu, poraz pierwszy w historji grudziądzkiego Teatru Miejskiego zdarzył się wypadek, że kasa teatralna na skutek sprzedaży wszystkich biletów zawiesiła swe czynności już na trzy dni przed przedstawieniem. Afisz zapowiadał wówczas "Gospodę pod białym koniem", komedję muzyczną, według farsy Blumenthala i Kadenburga, do której muzykę skomponował Ralf Benatzki, posługując się w dużej mierze zapożyczeniem najpiękniejszych melodyj kompozytorów wiedeńskich Straussa, Gralichstaedtena, Gilberta i Stolza.

Sukces kasowy z roku 1933 powtórzył się nieomal w zupełności podczas wznowienia tej przebojowej komedji muzycznej przez Teatr Ziemi Pomorskiej w ub. wtorek. Sala zapełniona doborową publicznością re zdumieniem spostrzegła, że i na tem zupełnie nie spodziewanem polu, Teatr Ziemi Pomorskiej pobił dotychczasowe rekordy, wystawiając ogromnie starannie wspomnianą komedję.

Jest to niepodzielną zasługą reżysera p. Cybulskiego, który mimo szczupłych warunków naszej sceny, z powodzeniem umiał pomieścić całe tłumy statystów, prześcigając nawet ówczesne wysiłki Teatru Bydgoskiego. W recenzji naszej 1933 r., pisaliśmy, że z powodu szczupłości sceny reżyser p. Korecki skreślić musiał numer baletowy Holdrio-Triho i nie mógł wprowadzić orkiestry strażackiej. P.Cybulski natomiast nie skreślił nic, przeciwnie, naszpikował całość bardzo efektownemi ewolucjami, barwnie i gustownie ukostjumowanemi girlaskami, wprowadził dobrze zgraną orkiestrę strażacką, grono starych "dziewic" z liliami i szereg dzieci sypiących kwiaty na przyjęcie cesarza, a w dodatku zastosował bardzo efektowną scenę deszczową.

Kierownictwo muzyczne spoczywało w doświadczonych rękach p. kapelmistrza Stefana Miszczaka. Słyszeliśmy poraź pierwszy orkiestrę 64 pp. w charakterze orkiestry operetkowej i przyznać musimy, że spisała się nadspodziewanie, podnosząc sumiennem wykonaniem muzycznej strony, całość przed stawienia.

Nad całością solistów dominowała pri madonna Teatru Ziemi Pomorskiej p. Halina Dorée, która w roli pięknej właścicielki gospody czarowała widzów przepięknym śpiewem, wdziękiem i temperamentem. Zakochana w niej publiczność zgotowała jej w każdym akcie gorące owacje. Doskonały w grze był jej partner p. Mierzejewski, niestety głosowo nie dysponowany. P. Ilcewicz w roli fabrykanta Krzywanka święcił prawdziwe tryumfy i pobudzał salę bezustannie do homerycznego śmiechu.

Panie Łukowska, Owczarska, Cybulska wywiązały się, dobrze z powierzonych im ról, jak niemniej panowie Sużyński, Alan, Sroczyński, Cybulski i dyr. Bracki.

Szczerze winszujemy dyr. Brackiemu tego naprawdę zusłużonego sukcesu, który niezawodnie zwiąże go silniej z publicznością Grudziądza.

[data publikacji artykułu nieznana]»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego