powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Żałoba, czyli niezrozumiały obowiązek

- Być może nie oglądałam wszystkich dzienników telewizyjnych, ale od czasu katastrofy nie słyszałam informacji, że Lech Kaczyński podpisał traktat lizboński, że był w Gruzji. Mogę się z tym zgadzać bądź nie, oceniać dobrze lub źle, ale on był prezydentem i jakoś wypełniał swoje obowiązki, a nie tylko kochał swoją żonę. Robimy się do bólu sentymentalni i to jest oczywiście nakręcane przez media - mówi Izabela Cywińska w rozmowie z Janem Smoleńskim w Krytyce Politycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».