powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Spektakl z odrobiną metafizyki

- Ta śmierć i żałoba to wydarzenia publiczne. Osoby, które zginęły, pojawiały się w telewizorach, traktujemy więc ich śmierć jak odejście naszych bliskich. To jest naturalne. Jednocześnie towarzyszy temu folklor religijny, który też jest w pewnym sensie autentyczny. Nie mam nic przeciwko temu. Boję się w takich sytuacjach tylko tego, żeby ktoś nie wsiadł na tego narodowego konia i nie zaczął wywijać sztandarem - mówi reżyserka Magdalena Łazarkiewicz w Krytyce Politycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».