- Spektakl "After party" mówi o kondycji człowieka w relacjach: on - pragnienia, on - partner. To swoisty rodzaj dyskursu miłosnego - powiedziała Joanna Zubrycka, reżyserka przedstawienia.
"After party - wszystko się już wydarzyło, a jednak czegoś mi brak" to autorskie dzieło Anny Żebrowskiej, szefowej Teatru Narwal, Grupy Teatralno-Tanecznej Pokusa i Joanny Zubryckiej, absolwentki krakowskiej PWST. - Inspiracją był stan zagubienia człowieka, który czuje, że nie pasuje do świata. Jest trochę podobny do Holy z filmu "Śniadanie u Tiffany'ego" - wyznała Anna Żebrowska, która razem z Pawłem Jakubowskim stworzyła scenariusz. By go przedstawić na scenie potrzebowała kogoś, kto spojrzy na tekst z dystansem, skrytykuje go, pokroi i wyciągnie coś innego, odwróci do góry nogami i złoży od nowa. - Asia wydobyła więcej ze scenariusza niż ja sama widziałam. Dodała świeżości tekstowi - powiedziała Anna. Czym jest After party? Zdaniem reżyserki jest to stan świadomości. Miejsce i czas aftera nie ma znaczenia. Podtytuł podpowiada: "wszystko się już zdarzyło, a jednak czegoś mi brak". After party jest odczuwaniem braku. Zawiedze