Marcel Kochańczyk i Dariusz Miłkowski byli przyjaciółmi z sopockiego podwórka. Kiedy w 1984 roku Miłkowski, obecny dyrektor Teatru Rozrywki, przyjechał do Chorzowa, lokalnej publiczności nawet się nie śniło, że powstanie tu ważna muzyczna scena ze światowym kanonem musicalowych dzieł, która teraz jest jasnym punktem na mapie Śląska. W sobotę, w Międzynarodowym Dniu Teatru, przypomnimy sobie postać Kochańczyka - wybitnego inscenizatora i scenografa, który zmarł przedwcześnie w 2002 roku. Zanim pojawiła się możliwość pracy w Chorzowie, Kochańczyk i Miłkowski, jeszcze jako studenci krakowskiej szkoły teatralnej, marzyli o stworzeniu takiej sceny już wcześniej. Choćby wtedy, gdy pracowali razem w Londynie i część zarobionych pieniędzy wydawali na bilety do teatrów West Endu. Spędzili dwa dni w kolejce do kasy, żeby w dwa tygodnie po premierze obejrzeć "Evitę". Miłkowski wspominał w jednym z wywiadów, że byli olśnieni i pomyśleli, że am
Tytuł oryginalny
Przyjaciele wspomną współtwórcę Rozrywki
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta wyborcza - Katowice nr 71 online, dodatek Co jest grane