Logo
19.03.2010 Wersja do druku

"Nasza klasa. Historia w XIV lekcjach"

Słobodzianek zmierzył się z tematem odważnie, odnajdując właściwą formę dla tej pełnej bolesnych stron opowieści. Powstał najważniejszy polski dramat pierwszej dekady XXI wieku - o "Naszej klasie" Tadeusza Słobodzianka pisze Tomasz Miłkowski w Magazynie Literackim Książki.

Lekturę tego dramatu trzeba zacząć od spisu osób. Każda z 10 postaci wyposażona została w metryczkę z datami urodzenia i śmierci. Łatwo się zorientować, że wszystkie osoby dramatu nie żyją, a więc obcować będziemy ze zmarłymi. W polskiej dramaturgii i teatrze to nic nowego, od razu nasuwa się z jednej strony skojarzenie z dramatami romantycznymi, z "Dziadami" przede wszystkim, z drugiej strony z "Umarłą klasą" Tadeusza Kantora. O ile jednak w arcydramacie Mickiewicza widma i upiory są wywoływane przez gromadę, aby uporać się ze swoją winą, u Kantora są wspominane jako nigdy niezabliźniona strata, to u Słobodzianka przychodzą same, nieproszone, i nie chcą zostawić żywych w spokoju. Słobodzianek wraca w swoim dramacie do tragedii Jedwabnego (choć w "Naszej klasie" ani razu nazwa miejscowości nie pada) - mord na Żydach mieszkających w tym miasteczku, będący dziełem polskich sąsiadów, z którym autor nie tyle próbuje się uporać, ale z któ

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nasza klasa. Historia w XIV lekcjach

Źródło:

Materiał nadesłany

Magazyn Literacki Książki nr 3/03.2010

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

19.03.2010