W niedzielę Janusz Radek zaśpiewa w Filharmonii Lubelskiej z towarszyszeniem orkiestry.
Janusz Radek jest jak Irena Kwiatkowska z "Czterdziestolatka" - "żadnej pracy się nie boi". Historykiem nie będzie Z wykształcenia jest historykiem (ma dyplom absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego), ale na tym polu wielkich sukcesów nie osiągnął. I pewnie nie osiągnie. Zresztą, biorąc pod uwagę jego artystyczną płodność, na prace naukowca nie ma kompletnie czasu. Radek występuje z sześcioma recitalami, śpiewając szlagiery Édith Piaf, Violetty Villas, zespołu Omega, ale i Niemena czy Velvet Underground; pojawia się jako gość na płytach kolegów po fachu i wydaje albumy pod własnym nazwiskiem, śpiewa z Piotrem Rubikiem i z rockowym Zanderhaus, Moonwalker, Obcy czy Jutro. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Pokemony Kiedy musiał zarobić parę groszy na boku, imał się reklamy - możemy go usłyszeć np. w spocie znanej marki czekolady i na płycie o... Pokemonach. Jakby tego było mało, przyznaje, że dawno dawno temu śpiewał d