Elewacja nowej siedziby Teatru Lalek Pleciuga już kilka miesięcy temu została pomazana przez jakiegoś grafficiarza. Kiedy te bohomazy znikną? - pyta nasz czytelnik.
Nieprędko. Napis zostanie usunięty dopiero w czasie prac remontowych, które zaplanowano na wakacje. Kto jest autorem napisu na ścianie teatru - do dziś nie wiadomo. Teren dookoła Pleciugi jest monitorowany, ale zakapturzonego grafficiarza nie sposób zidentyfikować. Podobnie jak wandali niszczących lampy wokół budynku teatru. - Chcieliśmy odmalować elewację od razu, po pojawieniu się napisu, ale to nie uchroniłoby nas przed kolejnymi atakami - mówi Zbigniew Niecikowski, dyrektor Teatru Lalek. Szefostwo Pleciugi niedługo zaprosi do współpracy twórców artystycznego graffiti. - Będą mieli do dyspozycji trzy ścianki obok budynku teatru, które zaprojektowano właśnie z myślą o nich - zapowiada Niecikowski. - Ruszamy, gdy zrobi się cieplej. Prace oczywiście będą cenzurowane. Współpraca z grafficiarzami to już pleciugowa tradycja - artystycznymi malunkami pięknie ozdobione były ściany starej siedziby teatru przy ul. Kaszubskiej.