"Córka źle strzeżona", Opera Wrocławska
fot. Marek Grotowski/mat. teatru
- Są w wierszach pochowane różne tajemnice i jak się ich słucha bardzo dokładnie, to człowiek się robi jeśli nie mądrzejszy, to spokojniejszy. Dowiaduje się, że to coś, co go boli, doskwierało i innym przed wiekami, że nie tylko on coś takiego przeżywa... I tak, mimochodem, poezja ból istnienia oswaja, osłabia, pomaga zrozumieć świat - mówi w Dzienniku Polskim Anna Dymna, założycielka Krakowskiego Salonu Poezji, który 21 marca będzie miał swoja 300. edycję
Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się
zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».