W Operze Narodowej mamy obecnie cykl dyskusji Kontrowersje - o różnych aspektach teatru muzycznego. Podczas inaugurującego spotkania, zatytułowanego Opera Futura, padło pytanie o tematykę opery przyszłości. Czy istnieją w ogóle tematy, których w operze nie da się poruszyć? - pisze Monika Pasiecznik w Odrze.
Odpowiedź była przecząca: nie istnieją, skoro np. opera Martina Smolki Nagano opowiada o zwycięskim meczu Czechów w hokeja podczas Zimowej Olimpiady 1998 roku. Operowymi herosami nie są tu postaci Szekspirowskie ani bogowie greckiej mitologii, lecz sportowcy - współcześni bogowie. Opera może podejmować każdy temat, a nawet - dzięki muzyce i jej właściwościom - mówić o rzeczach, które w teatrze dramatycznym byłyby niemożliwe. Nie wiem, czy możliwa byłaby teatralna adaptacja oper Stockhausena. W latach siedemdziesiątych kompozytorowi radzono ekranizację LICHT ze wskazaniem na twórców Gwiezdnych Wojen czy Odysei Kosmicznej 2001. Nie zgodził się ze względu na pewne zasadniczo muzyczne walory dzieła. Opera to nie jest po prostu teatr z muzyką, lecz gatunek autonomiczny, mający swoją niepowtarzalną problematykę estetyczną, której nie da się sprowadzić do współtworzących ją elementów (muzyka, literatura, teatr). Czy autonomia dotyczy bardziej tre