Logo
10.03.2010 Wersja do druku

Energia dodana Brala w Studio

- Interesuje mnie teatr trafiający do dojrzałego widza, widza wybrednego i poszukującego, stawiającego sobie równie kłopotliwe pytania jak te, które sam sobie stawiam. Interesuje mnie teatr inscenizacji, niekoniecznie od razu eksperyment - mówi Grzegorz Bral, nowy dyrektor Teatru Studio w Warszawie, w rozmowie z Dorotą Wyżyńską z Gazety Wyborczej Stołecznej.

Dorota Wyżyńska: Przyszedł pan do Teatru Studio w trudnym momencie. Po tym, jak zespół zaprotestował przeciwko poprzedniemu dyrektorowi. Kiedy wszyscy mają świadomość, że na afiszu nie ma zbyt wielu dobrych spektakli. W dodatku władze miasta zwlekały z ogłoszeniem kandydata, najwyraźniej obawiając się publicznej dyskusji na ten temat. Nie poznaliśmy innych nazwisk osób starających się o to stanowisko. Grzegorz Bral: To pytanie oczywiście nie do mnie, tylko do władz miasta. - Tak, ale czy biorąc to wszystko pod uwagę, nie miał pan wątpliwości? - Nie byłbym twórcą, gdybym nie miewał wątpliwości, ale w tym wypadku uważam, że Studio jest w podobnej sytuacji jak dziesiątki innych teatrów w Polsce. Duże teatry są często jak piękne frachtowce lub galeony. Zdarza się, że osiadają na mieliźnie i trzeba ponownie zmobilizować siły, żeby płynęły po szerokich wodach. Każda scena, tak jak i każdy reżyser, ma okresy lepsze i gorsze. Nie da się c

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Misja na galeonie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 59 online/11.03

Autor:

Dorota Wyżyńska

Data:

10.03.2010