Logo
9.03.2010 Wersja do druku

Warszawa. "Normę" zaprezentowano w FN

"Norma" Belliniego to opera kobiet. W Filharmonii Narodowej pokonał je jednak rewelacyjny Zoran Todorovich.

Fanów pięknego śpiewu jest w Warszawie wielu. Tłumnie i gorąco było zatem w weekend w Filharmonii na dwóch prezentacjach arcydzieła belcanta - "Normy" Vincenzo Belliniego. Relację zacząć trzeba nietypowo i używając archaicznego już określenia, że orkiestra Filharmonii Narodowej pod batutą Antoniego Wita "tęgo grała". Od potężnych marszowych rytmów drżały ściany, a we wstępach do obu aktów morze dźwięków pochłonęło słuchaczy. Silny akompaniament niestraszny jednak wielkim głosom, a taki ma Hasmik Papian [na zdjęciu]. Ormianka, która zagraniczną karierę zaczynała na scenie warszawskiego Teatru Wielkiego, dziś jest gwiazdą światowego formatu. I ma warunki ku temu, by sięgnąć po rolę Normy, w historii opery zarezerwowaną dla największych artystek. U Hasmik Papian na równi należy podziwiać barwę głosu, jak i nieprawdopodobną kondycję. Dzięki niej z tą samą świeżością i siłą mogła zaśpiewać po trzech godzinach fina�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pułapki dla głosów

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy online/08.03

Autor:

Jacek Marczyński

Data:

09.03.2010