Kultura polska musi być wspierana przez państwo polskie i samorządy - zgodnie mówili uczestnicy pierwszego sobotniego panelu programowego III Kongresu PiS "Czy państwo będzie mecenasem polskiej kultury - wyzwania dla kultury narodowej w XXI wieku".
Pierwszego dnia kongresu Prawa i Sprawiedliwości zorganizowano dziesięć paneli programowych. Panel o kulturze moderował europoseł PiS Ryszard Czarnecki, który zauważył, że polska kultura musi być instytucjonalnie i finansowo wspierana przez państwo i samorządy. - Liberałowie chcą, aby państwo było nocnym stróżem kultury, a ono musi kulturę wspierać - powiedział Czarnecki. Uczestnik tego panelu pisarz Marek Nowakowski, mówił, że politycy obojętnie traktują literaturę - "zapraszając niektórych pisarzy do komitetów wyborczych", a satyryk Marcin Wolski, zwrócił uwagę na iluzję, jaką jest oczekiwanie na to, że wolny rynek jest w stanie sam stworzyć wartości kulturalne. Podczas debaty odnotowano, że wartości narodowe, a nie paneuropejskie i kosmopolityczne, powinny być drogowskazem dla szeroko rozumianej kultury i jej twórców. Wspomniano także o potrzebie odzyskania etosu polskiej inteligencji, aby stała się ona przewodnikiem społ