Logo
1.03.2010 Wersja do druku

Jelinek jest jak narkotyk

- Punktem wyjścia stało się dla nas mówienie o wojnie przez pryzmat matek, które opłakując synów, jednocześnie ich sakralizują. Jest w tym nawiązanie do chrześcijaństwa, gdzie ciało Jezusa przemienione w chleb, a krew w wino, przyjmowane podczas komunii, staje się na poziomie symbolicznym aktem ludożerstwa - mówi reżyserka Maja Kleczewska przed polską prapremierą sztuki "Babel" Elfride Jelinek w Teatrze Polskim w Bydgoszczy.

Wiesław Kowalski: W bydgoskim teatrze wciąż niesłabnącym powodzeniem cieszy się spektakl "O zwierzętach" Elfride Jelinek, tymczasem już 5 marca kolejna premiera tekstu autorki nagrody Nobla. Tyle, że "Babel" to utwór zupełnie w Polsce nieznany. Maja Kleczewska: Jelinek od dawna chodziła nam po głowie. Wciąż krążyliśmy wokół niej, czytając jej rozmaite teksty, również przy okazji innych sztuk, nad którymi wspólnie pracowaliśmy. Ponieważ żadne z nas nie zna niemieckiego, zwróciliśmy się z prośbą do tłumaczki, Karoliny Bikont, by przeczytała nowe, dotąd nietłumaczone utwory Jelinek. W ten sposób zetknęliśmy się z 80-stronicowym, podzielonym na trzy monologi, tekstem "Babel", który poznawaliśmy na początku we fragmentach i na ich podstawie wnioskowaliśmy o całej reszcie. To był bardzo długi proces, podczas którego musieliśmy się zorientować, czy jesteśmy potencjalnie tym tekstem zainteresowani. Szczerze mówiąc - zaryzykowaliśmy, zawie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jelinek jest jak narkotyk

Źródło:

Materiał nadesłany

www.artpapier.com

Autor:

Wiesław Kowalski

Data:

01.03.2010

Realizacje repertuarowe