powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Zmarnowany obszar

- Przecież ja poważnie, z potężną nadzieją myślałem, że striptizerski szal Szczepkowskiej coś nowego otworzy, zdławi stare manie - choćby da początek innej, nie tak żałośnie wiernopoddańczej intonacji mówienia o Lupie nad Wisłą. A tu co? Nic nowego pod polskim słońcem. Znów ciurkają śniegi. Ludzie ciurkając w stylu obłym - znów kluczą tędy owędy, ukosami, trochę krzywo, trochę strachliwie, byleby wilk był syty, owca cała. I wszystko kolejny raz rozejdzie się cicho po kościach środowiskowej dyplomacji - - pisze Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».