W najnowszym przedstawieniu Jerzego {#os#1241}Grzegorzewskiego{/#} są Trzy Siostry, które już prawie zamarzły na śmierć, a jeszcze nigdzie nie dojechały. Jest Kordelia (Teresa {#os#464}Budzisz -Krzyżanowska{/#}), która zdecydowanie bardziej przypomina panią Rollison niż córkę króla Leara. Jest Papa Hemingway Lear (Krzysztof {#os#236}Chamiec{/#}), który w skórzanym płaszczu i zmiętym kapeluszu niekoniecznie ma coś królewskiego w swej postaci. Jest Mężczyzna w "średnim wieku" (Andrzej {#os#145}Blumenfeld{/#}), który wprawdzie nie ma "zajęcia", za to przez cały spektakl przebywa na scenie. Jest Sir James Glucester Joyce (Wojciech {#os#492}Malajkat{/#}), który woli śpiewać niż mówić. W obu sytuacjach jest równie z siebie zadowolony niczym Kaczor Donald. Jest Szalony Tomek (Zbigniew {#os#500}Zamachowski{/#}), postać trochę błaznowata, Szekspirowska. Szaleje na senie. Są kardynałowie pogrążeni ni to we śnie, ni to w modlitwie. Obok leżą �
Tytuł oryginalny
Chór kardynałów i żołnierzy w śnie Jerzego G.
Źródło:
Materiał nadesłany
Trybuna Nr 3