Logo
4.01.1992 Wersja do druku

Chór kardynałów i żołnierzy w śnie Jerzego G.

W najnowszym przedstawieniu Jerzego {#os#1241}Grzegorzewskiego{/#} są Trzy Siostry, które już prawie zamarzły na śmierć, a jeszcze nigdzie nie dojechały. Jest Kordelia (Teresa {#os#464}Budzisz -Krzyżanowska{/#}), która zdecydowanie bardziej przypomina panią Rollison niż córkę króla Leara. Jest Papa Heming­way Lear (Krzysztof {#os#236}Chamiec{/#}), który w skórzanym płaszczu i zmiętym kapeluszu niekoniecznie ma coś królewskie­go w swej postaci. Jest Mężczyzna w "średnim wieku" (Andrzej {#os#145}Blumenfeld{/#}), który wprawdzie nie ma "zajęcia", za to przez cały spektakl przebywa na scenie. Jest Sir James Glucester Joyce (Wojciech {#os#492}Malajkat{/#}), który woli śpiewać niż mówić. W obu sytuacjach jest rów­nie z siebie zadowolony niczym Kaczor Donald. Jest Sza­lony Tomek (Zbigniew {#os#500}Zamachowski{/#}), postać trochę błaz­nowata, Szekspirowska. Szaleje na senie. Są kardynałowie pogrążeni ni to we śnie, ni to w modlitwie. Obok leżą �

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Chór kardynałów i żołnierzy w śnie Jerzego G.

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna Nr 3

Autor:

Andrzej Lis

Data:

04.01.1992

Realizacje repertuarowe