Logo
18.02.2010 Wersja do druku

Gardzienice czyli duchowe Karaiby

- Lokalna społeczność prawdopodobnie chciałaby, żebyśmy byli wiejskim czy gminnym ośrodkiem kultury. Tak dawniej nie było. O dziwo, paradoksalnie to porozumienie między kreowaniem tzw. kultury wysokiej a tzw. kultury niskiej działało na poziomie narracji baśniowej, metaforycznej, poetyckiej i bardzo dobrze funkcjonowało. Dzisiaj to wszystko sięga poziomu trywialnej pragmatyki - mówił twórca Gardzienic Włodzimierz Staniewski na spotkaniu w "Gazeta Café". Fragmenty rozmowy w Gazecie Wyborczej Stołecznej.

Twórca teatru w Gardzienicach - jednej z najważniejszych niezależnych grup teatralnych, która być może będzie miała wkrótce stałą rezydencję w Warszawie - był w poniedziałek [ 15 lutego] gościem spotkania w cyklu "Film, muzyka, teatr w "Gazeta Café" w naszej redakcyjnej klubokawiarni. Z Włodzimierzem Staniewskim rozmawiał Remigiusz Grzela. Remigiusz Grzela: W jednym ze swoich tekstów Andrzej Stasiuk napisał, że Gardzienice to duchowe Karaiby. Włodzimierz Staniewski: Książki Andrzeja Stasiuka zawsze podszyte są ironią. Nie wiem, co chciał powiedzieć. Andrzej przyjaźni się z Gardzienicami, jest nam oddany. To, co robimy, traktuje z wielką estymą. Powiedział mi nawet, że gdybyśmy rozpoczęli działalność rezydencjalną na Pradze, to on w to wchodzi. Uprzedziłem go, że to będzie przedsięwzięcie, które będzie miało dwa płuca, czyli zachowana zostanie nasza działalność w Gardzienicach i uruchomiona zostanie druga, w Warszawie. Tutaj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zwały śniegu na duchowych Karaibach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Stołeczna online

Autor:

Remigiusz Grzela

Data:

18.02.2010