powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Łódź. Teatr w szwalni

- W tym pomieszczeniu była wcześniej spółdzielnia, która zajmowała się szyciem ubrań. Pomyśleliśmy, że to pasuje. Chodziło o nazwę neutralną, ale też nie odseparowaną od historii Łodzi i tego miejsca. Nie chcieliśmy też stworzyć teatru jednej grupy. Nazwy, które miałem w głowie, nie pasowały. Były bardzo pretensjonalne. Na wymyślenie nazwy trzeba mieć czas... My mieliśmy śrubki i farby - o nowym łódzkim Teatrze Szwalnia mówi jego twórca Marcin Brzozowski, aktor, reżyser i wykładowca łódzkiej Filmówki.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».